ZACHĘTA prezentuje na swoim Instagramie wystawę o relacjach międzyludzkich w dobie internetu

„Światowa Organizacja Zdrowia apeluje o nazywania izolacji dystansowaniem fizycznym (physical distancing) a nie społecznym, tak jakby dzięki możliwości ciągłego bycia online to tylko ciało poddawane było kwarantannie”.

Wedle rządowych rozporządzeń instytucje kultury takie jak muzea i galerie mogą już przyjmować gości. Ale nadal tego nie robią i potrzebują czasu na wznowienie stacjonarnej działalności. Wiele z tych inicjatyw przeniosło swoje aktywności do internetu i w ten sposób poszukują też nowych dróg wyrazu – tak jak stołeczna Zachęta Narodowa Galeria Sztuki. Na jej instagramowym profilu od 8 kwietnia do odwołania trwa wystawa Scrolling the System, która przygląda się środowisku, w którym się znalazła – roli internetu w naszym codziennym życiu i konceptowi bliskości, który został poddany wielu testom przez ostatnie tygodnie polityki dystansu społecznego.

Na IG Zachęty możemy obejrzeć prace premierowe oraz archiwalne. Wśród twórczyń i twórców znaleźli się m.in. Aneta Grzeszykowska i Jan Smaga, Zuzanna Bartoszek, Weronika Wysocka, Dominika Olszowy, Zuza Golińska i Trin Alt, Hugo Kaszycki, Planeta, Tosia Leniarska i Ewa Poniatowska i kolektyw KEM. Ważnym elementem wystawy są też listy Aliny Szapocznikow i Ryszarda Stanisławskiego. Kuratorkami projektu są Milena Liebe, Magdalena Komornicka oraz Weronika Wysocka.

Poniżej prezentujemy część prac oraz fragmenty tekstu kuratorskiego. Wszystkie dotychczasowe prace obejrzycie na Instagramie Zachęty.

Technologia na przestrzeni lat przekształciła i zmieniła charakter stosunków społecznych i dziś wpływa na wszystkie sfery naszego życia. Badacze i media alarmują o emocjonalnych kosztach uzależnienia od internetu a pokolenie urodzonych po 1995 roku jest uznawane za pokolenie spędzające mało czasu w realnym świecie. Razem z rozwojem mediów społecznościowych postępuje także zmiana obyczajowa – udostępniamy coraz więcej informacji o sobie, powoli przestajemy rozróżniać to co prywatne od tego co publiczne. Pojawiły się związane z tą sferą zaburzenia osobowości, lęki przed kontaktem fizycznym z drugą osobą, język emoji i nowa emocjonalność.

Dziś, w wyniku pandemii, rozmycie się granic między rzeczywistością wirtualną a realną stało się nagle doświadczeniem masowym na niespotykaną wcześniej skalę. W marcu na całym świecie zostały wprowadzane zasady służące zapobieganiu rozprzestrzeniania się zakażenia zwane dystansowaniem społecznym (social distancing) a życie zawodowe i prywatne wielu z nas przeniosło się do internetu. Światowa Organizacja Zdrowia apeluje o nazywania izolacji dystansowaniem fizycznym (physical distancing) a nie społecznym, tak jakby dzięki możliwości ciągłego bycia online to tylko ciało poddawane było kwarantannie.

Ale czy tak jest w istocie? Czy kontakt przez internet może zastąpić kontakt osobisty, dotyk, zapach, język ciała drugiej osoby? Czy obecność na ekranie kogoś za kim tęsknimy zaspokaja czy wzbudza jeszcze większe pragnienie i pogłębia poczucie dystansu? Czy internet w relacjach międzyludzkich może pełnić funkcje fantomowego ciała? Czy bliskość w świecie wirtualnym jest możliwa? Czy czujemy się samotni, mimo że jesteśmy ze sobą połączeni?

WIĘCEJ