YouTuberzy zrobili cosplay ludzi w kryzysie bezdomności. Wyszło jak można było się spodziewać

YouTuberzy zrobili cosplay ludzi w kryzysie bezdomności. Wyszło jak można było się spodziewać

Zarabianie na wrażliwości społecznej to jedno, stracona szansa to drugie.

Twórcy kanału Maksymalnie twierdzą, że ich podejście do bezdomności zmieniło się o 180 stopni, co trochę trudno zrozumieć. Wcześniej myśleli, że to całkiem spoko styl życia? W każdym razie postanowili sprawdzić, co się stanie, jak poudają osoby w kryzysie bezdomności przez dwie doby. Szansa na dobre zaprezentowanie tematu została zaprzepaszczona, a sam filmik nie przynosi żadnych wniosków. Głównie dlatego, że dwóch bohaterów nie jest zainteresowanych zrozumieniem problemu kryzysu bezdomności. Osoby nim dotknięte pojawiają się tylko na chwilę, w sumie tylko po to, żeby były śmieszki z alkoholizmu. Kiedy dwójka dziarskich młodzieńców odbija się od drzwi schroniska, nie jest to asumptem do dalszego zgłębienia tematu, czy np. późniejszej rozmowy z kimś, kto pokaże, jak dziurawa jest sieć zabezpieczeń dla najsłabszych jednostek w społeczeństwie.

OK, rozumiemy, że relatywnie popularny kanał na YouTube to nie miejsce na głęboką refleksję społeczną – szczególnie biorąc pod uwagę poprzednie filmiki Maksymalnie, jak np. 🍩 MAKSYMALNIE TŁUSTY LIVE 🍩 WYGRAJ BOXA! 🍩 lub JEMY NAJOSTRZEJSZY KEBAB W POLSCE! 🔥. Ale nawet w kontekście takiej platformy można postarać się o trochę więcej empatii i rzetelności. Jeśli już sięgamy po poważny temat, to warto najpierw zastanowić się, co chcemy osiągnąć, a potem porozmawiać z kimś, kto tym tematem zajmuje się od dawna. Okazja na to, żeby pokazać swojej widowni, że kryzys bezdomności – szczególnie w dobie pandemii – to poważny problem, dotykający kilkadziesiąt tysięcy ludzi w Polsce była na wyciągnięcie ręki. No ale lepiej było zrobić cosplay, a potem wsiąść do drogiego merola i dojść do wniosku: NO TA BEZDOMNOŚĆ CIĘŻKA SPRAWA JAK SIĘ OKAZUJE.

Na koniec dwie dość upiorne sprawy. Reakcje publiki jeżą włos na głowie, bo nie brakuje komentarzy o tym, że ten filmik przywrócił im wiarę w ludzi, lub że wydarzyło się tu coś dobrego. No cóż, empatia i wrażliwość społeczna to towar deficytowy w naszym kraju. Druga rzecz to kwestia monetyzacji – oczywiście, że to wideo jest upstrzone reklamami. W końcu jak ktoś się namęczył przez dwie doby, to mu się należy! Poniżej znajdziecie całą akcję – i tak, trochę problematyczne jest nabijanie im wyświetleń, ale jednak warto zajrzeć na ciemną stronę, choćby po to, żeby wiedzieć jak nie robić podobnych materiałów.

WIĘCEJ