Top 10 filmów KLOCUCHA – najwybitniejszego polskiego youtubera

Uwaga, dużo kontrowersyjnych wyborów.

Kilka miesięcy temu minęła dekada od pierwszego filmu Klocucha na Youtube. Słynna wideorecenzja Dinka Smallwooda (albo Smalwoda jak kto woli) wyznaczyła wiele wieloletnich trendów na kanale młodego twórcy. Ale z tej mniej lub bardziej intencjonalnej beki wykształciło się coś o wiele głębszego – digitalna kopalnia polskiego, millenialsowego mentalu przesiąkniętego przez post-neostradowy zeitgeist. Od tego czasu Klocuch tworzył w zasadzie wszystkie możliwe formy – parodiował i filtrował popkulturę z pomocą swoich kabaretów, tworzył randomowy wideo art, szukał esencji polskości w sylwetkach Pudziana czy Rafała Brzozowskiego, zapraszał publiczność do zabawy w licznych konkursach i tworzył własne piosenki.

Nic dziwnego, że jakiś czas temu doczekał się własnej wystawy w Galerii Komputer. Zarówno w ścisłym powiązaniu z wszechobecną beką, jak i po jej wyabstrahowaniu, jego twórczość to zwyczajnie sztuka najwyższych lotów. Po dekadzie działalności tajemniczego creatora warto więc spojrzeć na jego najlepsze produkcje. Robię to czysto subiektywnie. Posługując się sentymentem lub zachwytem nad jednymi z ostatnich dokonań, ale starając się także pokazać możliwie pełne portfolio artysty. Każda dziesiątka będzie inna. Moja jest właśnie taka.

PS Na tzw. honorable mention zasłużyły wszystkie trzy części tureckich problemów – peak kabaretowej działalności Klocucha. Niestety część druga i trzecia są w tej chwili w necie niedostępne i, w związku z tym, zdecydowałem się pominąć całą trylogię w swoim zestawieniu. Tymczasem wygląda ono tak:

10. co to

Dziesiątkę otwiera eksponent mniej codziennego prądu wśród produkcji Klocucha – filmów będących po części video artem, a po części sztubackimi dowcipami. Do wizerunku kabanosa i swojskiej bagiety można dopisać szereg freudowskich tropów. Ale jak zwykle u Klocucha, odpowiedź na tytułowe pytanie jest oczywista i niewinna. Dużo radości w 9 sekundach – to właśnie pożywna pasza dla post-tik-tokowego pokolenia.

9. ooo in songs

Lata studiów kulturoznawczych (no cóż, nie oceniajcie mnie) nie przygotowały mnie do tak wnikliwiej analizy popkultury, na którą pokusił się Klocuch. Zebranie najwspanialszych przykładów ooooo w piosenkach z całego świata to komentarz dotyczący naszego retromaniackiego zaklętego koła, w którym każdy pomysł podlega recyklingowi, a wszystko już zostało wymyślone i jest jedynie opakowywane od nowa. Okazuje się jednak, że za wszystkim stoi ten Gromek śmierdzący, „o” śpiewający.

8. najwiekszy w polsce pokaz maszyn wojenych

Pod numerem ósmym jeden z nielicznych przykładów komentarza społeczno-politycznego w wykonaniu niezmordowanego kreatora. Wielka delfinada była bowiem jego odpowiedzią na hucznie zapowiadaną paradę wojskową, która miała ozdobić obchody Święta Wojska Polskiego i stanowić dla naszych władz kolejną okazję do prężenia biało-czerwonego prącia. Klocuch postanowił jednak ją przyćmić, a na własną delfinadę zaprosił wszystkich swoich subskrybentów i zorganizował wielką, zmilitaryzowaną bibę w świecie GTA: San Andreas. Efekt napawa faktyczną patriotyczną dumą.

7. obliwion wideorecenzja

Jedyna prawdziwa wideorecenzja w tym zestawieniu. Fachowe prześwietlenie gry o rycerzah lepszej niz gotic w ramach oczekiwania na zdanie youtubera na temat Skyrim, było jedną z pierwszych superprodukcji Klocucha. I to crème de la crème wczesnych produkcji zapalonego gracza. Zabawa w kreatorze postaci, zmagania ze wściekłym koniec, wizyta w piekle – w oszałamiającym niegdyś swoją wielkością świecie Obliviona młody Klocuch (jeszcze wtedy z dwunastką w nicku) odnalazł się doskonale.

6. kabaret – spader man

Ten film przez lata był środkowym palcem wymierzonym w kierunku Sony, które dysponowało prawami do ekranizacji przygód człowieka-pająka. Jeden z pierwszych klocuchowych kabaretów w półtorej minuty konstruuje dużo bardziej pasjonujące multiwersum niż to, którego w tym samym czasie twarzą był Andrew Garfield w roli Petera Parkera. Przerażający jaguar wściekły pies pojawiał się w koszmarach tysięcy zetek i millenialsów i to zapewne się nie zmieniło.

5. rafal brzozowski

Filmy dokumentacyjne o znanych polskich chłopach stały się solą ziemi, którą wyściełany jest obecnie kanał Klocucha. O ten slot spokojnie mogły walczyć produkcje o Michale Wiśniewskim czy Pudzianie, ale to szczegółowy portret Rafała Brzozowskiego wydaje się w tej chwili najbardziej aktualny i urzekający. Autor „aezakmi” wyprzedził bekowy hajp na niedawnego reprezentanta Polski na Eurowizji. Film o popularnym Brzozie to jeden z niewielu, który można uznać za ewidentnie złośliwy lub zjadliwy w filmografii Klocucha. W większości wypadków jednak Rafał sam najlepiej przedstawia się telewidzom.

4. kabaret – fraklin

Umówmy się, Franklin to straszna faja. Klocuch w swojej reinterpretacji niezbyt pasjonujących przygód młodego gada pokazał go we właściwym świetle. Jako wiecznie zawstydzanego, nieporadnego gada pchanego ślepo przez los, który jest ledwie tłem dla dużo bardziej pasjonujących postaci – np. skunksa złodzieja, który jest dla mnie osobiście wzorem do naśladowania. kabaret – fraklin to prawdziwa współczesna pareneza, deal with it.

3. mine craft konurs – wyniki

Klocuch to jednak człowiek populusu. Szybko swój following przełożył na interakcje z legionami fanów i fanek. Przede wszystkim za sprawą konkursów. Były już zawody rysunkowe, w śpiewaniu kolęd czy rzeźbieniu w plastelinie. Zmagania odbywały się też w świecie Icy Tower i Toon Car. Ale niekwestionowany OG to konkurs minecraftowy – pierwszy prawdziwy popis klocuchowej społeczności. Niektóre sztubackie żarty być może nie zestarzały się najlepiej, ale zeitgeits początku ubiegłej dekady został tu uchwycony idealnie.

2. na dobre i na zle – muzyka poczatkowa 2020

Avengers: Endgame to największy crossover w histo… Stop, tak może było ze dwa lata temu. Ale to w pandemicznym, zatomizowanym świecie po cichu na Youtube pojawił się najlepszy mash-up splatający ze sobą wszystkie wątki arcypolskiego, zorientowanego wokół produkcji TVP, które wszyscy w plejstocenie oglądali z braku laku, uniwersum. Łysiaki, wiedźminy z gry, kolesie z tvgry, typy z Galileo, wąsacze z tureckich problemów, golcowie – oni i wszyscy inni tańczą wspólnie do Rycha Pei jadącego na podkładzie z czołówki Na dobre i na złe. Wspaniały climax klocuchowej narracji. Ale nie najlepszy jego film, bo tym jest…

1. turecki oszust chce mi dac pieniadze za darmo

Wszystko zaczyna się niewinnie. Od maila, których każdy z nas dostał już setki i z satysfakcją wyrzucił do mailowego śmietnika. Ale interakcja z żydem szejkerem tureckim przeradza się prędko w thriller, który przyprawiłby o rumieńce Johna Grishama czy Gillian Flynn. Katartycznej natury tej produkcji dodaje przede wszystkim zdjęcie maski przez Klocucha – transformacja z naszego ukochanego naiwniaka w groźnego masterminda. To pełna zwrotów akcji hitchcockowska serpentyna, ale także film o wymiarze edukacyjnym – nie dajcie się oszukać w internecie. A jeśli już, to tylko Klocuchowi.

WIĘCEJ