Moda była w ich życiu od zawsze. Kochają ją, dlatego chcą pokazać innym, że ubierając się poza sieciówkami, można zajebiście wyglądać i jednocześnie robić coś dobrego dla planety.

Już 7 maja odbędą się kolejne targi mody SUS MARKT, które tym razem organizowane są we współpracy z Pokojem Dziennym. W Domu Towarowym Braci Jabłkowskich wystawią się zarówno nowe polskie marki, jak i archiwalny high-end, będą też customy i ręcznie robiona biżuteria, a dodatkowo po raz pierwszy pojawi się strefa beauty, gdzie będzie można zrobić tatuaż, piercing, a nawet ozdobić zęby. Tydzień przed otwarciem rozmawiamy z organizator_kami  o tym, czym właściwie jest zrównoważona moda, w którą stronę będzie się rozwijać i jak dzięki niej wyrażać siebie.

Za SUS MARKT stoją stylistyki Paula (@leshaawna) i Hania (@hredzia) oraz Nikodem (@nikodemrzucidlo) – projektant i twórca biżuterii (@rzucid.lo). Pomysł na pierwsze targi narodził się po nieudanych próbach sprzedania własnych ubrań na targach vintage, gdzie Nikodemowi i Hani ciężko było trafić do odpowiednich odbiorców. Po jednej z takich porażek zgadali się w Komunie Warszawa i postanowili stworzyć coś swojego – w ich stylu i na własnych zasadach. Pierwszy SUS MARKT przypominał bardziej wyprzedaż garażową niż profesjonalne targi, ale już wtedy zyskał ogromne zainteresowanie,  frekwencja przerosła ich najśmielsze oczekiwania. Podczas planowania 3. edycji postanowili połączyć siły z chłopakami z Pokoju Dziennego, mają wspólne wartości i wizję tego, jak powinna wyglądać moda. Uzupełniają się nawzajem umiejętnościami i pomysłami oraz liczą na to, że z tych targów wyjdzie coś pięknego.

Pokój Dzienny tworzą trzy osoby – Tymoteusz (@tymoteusz.gierwatowski), Kacper (@motoruwa) i Kewin (@kewintony), którzy od kilku lat wspólnie działają kreatywnie w różnych obszarach. Ogarniają eventy, kampanie i promocje, na swoim koncie mają już wydarzenia gamerskie, koncerty, a nawet prowadzenie restauracji sezonowej, oprócz tego każdy z nich realizuje coś swojego. Życie Kacpra, odkąd pamięta, związane było z ubraniami i grafiką komputerową, kiedyś więcej projektował, był dyrektorem kreatywnym marki 2005, dziś ogarnia Pokój Dzienny od strony graficznej i zawodowo robi foty ubrań. Tymoteusz, były stylista, obecnie prowadzi jeden z niewielu w Polsce sklepów z modą archiwalną. Record.Couturier (@record.couturier) w swoich zbiorach ma kilkaset rzeczy od Martina Margieli, Ann Demeulemeester, Ricka Owensa czy Jeana Paula Gaultiera; w ubraniach, które wyszukuje i sprzedaje Tymoteusz, chodzi nie tylko połowa polskiej sceny rapowej – Żabson, Young Igi czy Quebo – ale i takie zagraniczne gwiazdy jak King Princess, Doss i Yoon Ambush. Kewin praktycznie od początku istnienia Pokoju Dziennego ogarnia go z Kacprem, na co dzień prowadzi sklep zoologiczny w rodzinnym mieście i szykuje się do otwarcia kuchni w Warszawie.

Podczas planowania 3. edycji targów ekipa SUS MARKT połączyła siły z chłopakami z Pokoju Dziennego, z którymi wcześniej znali się prywatnie; uzupełniają się nawzajem umiejętnościami i pomysłami. To grupa młodych osób działających wewnątrz większej społeczności, dla której nie ma miejsca na kompromisy, te targi mają być zmianą, którą chcą widzieć w świecie. Chcemy pokazać, że w coraz bardziej przyspieszającym świecie mody świadome ubieranie się po swojemu jest bardziej trendy i sexy niż podążanie za rodeo trendów z sieciówek – mówi Kewin z Pokoju Dziennego.

@tymoteusz.gierwatowski

Targi są dla każdej i każdego z naciskiem na młodych artystów – projektantów, jubilerów i krawców. Aktualnie powstaje masa dobrych rzeczy, o których niekoniecznie wiemy – doprecyzowuje Kacper. Jest mnóstwo ciekawych projektów, które rzadko kiedy mają szansę zaistnieć, wydarzenie SUS MARKT x Pokój Dzienny ma to zmienić.

– Chcemy, by ludzie kupowali na naszych targach, ponieważ wiemy, że mamy wpływ na innych w kwestii uświadamiania ich, jak, gdzie i od kogo kupować – tłumaczy Tymoteusz, a Kewin dodaje: – Nasze targi są skierowane do osób, które lubią się wyróżniać, są zainteresowane modą. Mamy nadzieję przekonać nieprzekonanych, że w duchu sustainable można się dobrze ubrać, że większą wartość ma wyselekcjonowana perełka vintage niż kopia kopii produkcji fast fashion. Wystawiamy marki, z którymi jesteśmy spójni na płaszczyźnie wrażliwości na otaczający nas świat i z którymi zgadzamy się w kwestii stylu prowadzenia marki.

– Zależy nam na przyciągnięciu świadomych konsumentów, ale także osób dopiero zaczynających swoją przygodę z fair fashion. Każdy jest mile widziany! – przekonuje Paula.

Paula @leshaawna

Dlaczego Wasze targi to coś więcej niż inne modowe wydarzenia tego typu?

Tymoteusz uważa, że targi SUS MARKT x Pokój Dzienny przede wszystkim wyróżnia selekcja wystawców, co potwierdza Paula: pokazujemy skąd pozyskiwać ubrania, które pomimo idei zrównoważonej mody i slow fashion wyróżniają się na warstwie estetyczno-modowej. Według Nikodema ponadto ich targi zrzeszają kilka środowisk artystycznych na raz, dają młodym, kreatywnym ludziom, zajmującym się różnymi dziedzinami mody i sztuki okazję na dotarcie do większego grona odbiorców, są miejscem, gdzie każdy może czuć się jak u siebie. Wtóruje mu Hania: Łączymy świat mody, designu z muzyką i wspaniałymi ludźmi. Zależy nam na promowaniu i pokazywaniu marek, które tworzą ubrania, biżuterię zgodnie z naszymi wartościami. Często małe marki giną pod ilością sklepów fast fashion, my chcemy przekonać innych do alternatywy, pokazując rzeczy, których inni nie mieli wcześniej okazji dotknąć czy przymierzyć.

Nikodem @nikodemrzucidlo

Czym właściwie jest zrównoważona moda? To hasło ostatnio pojawia się w komunikacji co drugiej marki modowej przez co stało się wydmuszką. Nikt do końca nie wie, co to znaczy być sustainable. Wystarczy mieć konkretny certyfikat, a może chodzi o szerszą ideę?

To trudny temat szczególnie dla osób, które tak jak my kochają modę i mają tę gorzką świadomość jej niszczącego wpływu na planetę – mówi Kewin – dlatego szukamy dróg ekspresji w sposób który jest jak najmniej szkodliwy. To, że hasło zrównoważona moda pojawia się ostatnio wszędzie Kewin odbiera jako znak, że wiele marek na swój sposób stara się radzić sobie z widmem kryzysu klimatycznego. Staramy się wybierać do współpracy marki dla których nie jest to jedynie slogan marketingowy i greenwashing, a szczery rdzeń funkcjonowania marki. Dlatego wspieramy małe, lokalne pracownie mody oraz marki z wyselekcjonowaną odzieżą używaną – dodaje.

Dla Nikodema zrównoważona moda to przede wszystkim szacunek do planety. Można go jej okazać poprzez ograniczanie zużycia energii zużywanej do produkcji nowych materiałów oraz odejście od nadprodukcji.

Hania @hredzia

Hanię często denerwuje slogan zrównoważona moda, którym marki podcierają sobie tyłek dla dobrego PR-u. Wzrasta w nas świadomość w konsumentach, ale brakuje nam często edukacji, jeżeli chodzi o ekologię, dlatego łatwo nam nazywać coś organicznym, zrównoważonym czy biodegradowalnym. Łatwo wkleić certyfikaty i nazwać produkt jednym z haseł promujących idee zrównoważonej mody, ale często tego nie weryfikujemy, dla naszego sumienia wystarczy kupić bluzkę z domieszką czegoś „ekologicznego”, a przy tym okazuje się, że wspieramy markę, która na przykład spala tysiące kilogramów ubrań dziennie. Dla mnie zrównoważona moda to taka, która jest produkowana w odpowiednich ilościach, przy odpowiednich płacach z dobrych materiałów, których będziemy mogli używać latami nie generując przy tym śmieci – mówi.

Paula uważa, że zrównoważona moda to po prostu świadoma konsumpcja, a zrównoważona marka, to marka produkująca określone ilości rzeczy, odbiegając tym samym od hurtu i przybierając bardziej rzemieślniczy charakter. To marki, które zapewniają godne płace swoim pracownikom i darzą konsumenta szacunkiem.

Dla Tymoteusza najważniejsze jest kupować świadomie: sam porzuciłem projektowanie ciuchów na rzecz sprzedaży rzeczy archiwalnych. Nie uważam, żeby większość marek dookoła była dla ludzi niezbędna. Tak naprawdę wyprodukowaliśmy już wystarczającą ilość ciuchów jako ludzkość by móc na tym bazować przez kolejne lata.

Kewin @kewintony

Jaka jest przyszłość mody?

Wszyscy starają się być optymistami i pokładają nadzieję w edukacji, bez niej nie ma co liczyć na głębszą zmianę w świadomości. Hania i Kacper przyszłość mody i szansę na zmianę widzą w takich osobach, jak te które tworzą SUS MARKT i Pokój Dzienny. Oprócz nadawania drugiego życia starym rzeczom, Tymoteusz twierdzi, że moda Digitalowa, może odegrać istotną rolę w przemianach. Do tego oczywiście zagłębianie się w modowe archiwa i ubieranie ich.

Moda musi przede wszystkim przybrać charakter cyrkularny, już na etapie tworzenia surowca musimy myśleć o tym jak będzie mógł zostać on przetworzony i wykorzystany w przyszłości. Osoby tworzące ubrania powinny także zwrócić większą uwagę na cały łańcuch produkcyjny, w tym opakowania i plastik. To my jako konsumenci mamy największy wpływ na przyszłość tej machiny. To nasze codzienne wybory mają największą moc sprawczą – mówi Paula, której wtóruje Kewin i dodaje: Nie chcemy zmieniać tego, że ludzie lubią się stroić, bo sami kochamy modę. Jednak szczególnie kiedy widzimy w lumpeksie na wieszaku obok siebie pięć koszulek od Shein z ostatniego sezonu to wiemy, że nie ma czasu zakładać rąk, a trzeba działać. Dlatego tak bardzo cieszymy się, że mamy wokół siebie taką społeczność młodych, świadomych osób dzięki którym nie czujemy się osamotnieni w chęci zmiany branży modowej. Dla nas moda przyszłości to moda w której nie ma miejsca na współczesne niewolnictwo, w której nie ma zgody na używanie trujących środowisko substancji, przede wszystkim to moda działająca na mniejszą skalę. Jeśli mamy wybierać marki produkujące nowe rzeczy, to właśnie te lokalne, w tym sensie jesteśmy patriotami.

WIĘCEJ