Coś się może pojawić na waszej skórze.

Po dwóch latach funkcjonowania jako platforma do publikacji miksów, Ciarki próbują swoich sił w wydawaniu muzyki. Kompilacja Same Koty jest w jakimś sensie przedłużeniem misji realizowanej wcześniej na Soundcloudzie – pokazuje całą gamę polskich klubowych brzmień, z naciskiem na solidne breaki i napakowane dolne pasmo. Chociaż w samych klubach od dobrych kilku lat panuje miażdżąca dominacja techno, tak po stronie produkcyjnej szczęśliwie mamy do czynienia z większym kolorytem. Same Koty to świetny dokument tej różnorodności. Znajdziemy tu m.in barwne electro Smolnego, eksperymentalnego połamańca Avtomata, jak i szybki i energetyczny numer We Rob Rave, czy magiczne techno od jamaszki FT. Same Koty to wydawnictwo naładowane basem i rytmiczną inwencją daleką od koszmarnej nudy serwowanej przez klubowy mainstream, skupiony na pozbawionym kreatywności łupaniu i nędznym odtwarzaniu przeszłości. Oczywiście, na kompilacji słychać echa nostalgii, ale to raczej retrofuturyzm, aniżeli granie na tanich emocjach. Warto zaglądać do muzycznego undergroundu, bo to właśnie tam dzieją się najciekawsze zjawiska. Ta niepozorna składanka da wam sporo przyjemności, a na pewno przywraca wiarę w kreatywną siłę muzyki klubowej.

WIĘCEJ