Slavoj Žižek dementuje informacje TVP Info o swoim poparciu dla rządów PiS

Slavoj Žižek dementuje informacje TVP Info o swoim poparciu dla rządów PiS

W rozmowie z Oko.Press słoweński filozof stanowczo odciął się od polityki Prawa i Sprawiedliwości. Nazwał ją także m.in. „osią zła”.

Slavoj Žižek to jeden z najsłynniejszych współczesnych lewicowych filozofów oraz myślicieli politycznych. Słoweniec bywa nazywany „gwiazdą rocka” w swojej dziedzinie. Nie stroni jednak także od kontrowersyjnych lub zaskakujących opinii. W 2016 roku stwierdził np. że zmuszony do głosowania w wyborach prezydenckich w USA poparłby Donalda Trumpa, a nie Hillary Clinton, którą opisał jako, jego zdaniem, większe zagrożenie.

Wiele osób mogło jednak w ostatnich dniach przecierać oczy ze zdziwienia. Portal TVP Info donosił bowiem, że w 2017 roku, Žižek w jednym z wywiadów chwalił rządy Prawa i Sprawiedliwości w Polsce. W artykule powołano się na tweet Grupy Wyszehradzkiej, który miał przypomnieć jedną z wypowiedzi idola współczesnej lewicy.

– Prawo i Sprawiedliwość dokonało tak ogromnego transferu społecznego na rzecz biednych, jakiego żaden europejski rząd nie odważyłby się zrobić. Obniżyli wiek emerytalny, stworzyli lepsze warunki opieki zdrowotnej, zwiększyli pomoc matkom z dziećmi i tak dalej. Nic dziwnego, że ludzie ich lubią – tak przetłumaczono rzekomą wypowiedź. Źródłowy tweet można znaleźć z kolei poniżej:

– Wielbiony przez tzw. „nową lewicę” marksista chwalił Prawo i Sprawiedliwość za wprowadzone reformy i programy socjalne – ogłaszał portal TVP Info. Jak się jednak okazuje, prawdziwość tego cytaty postanowił zweryfikować portal Oko.Press, który skontaktował się z filozofem. – To przerażająca manipulacja – odpisał m.in. Žižek.

Słoweniec przytoczył też swoje wywody, które musiały zostać zniekształcone w nieautoryzowanej rozmowie. O samej rządzącej Polską partii wypowiedział się jednoznacznie: – Chciałbym, żeby to było tak jasne, jak to tylko możliwe: jeśli chodzi o to, co dzieje się w Polsce w ostatniej dekadzie, włączam rząd polski, razem z tymi na Węgrzech i na Słowenii, w moim własnym kraju, do tego, co nazywam „osią zła” w postkomunistycznej Europie. Stanowią najpoważniejsze zagrożenie dla naszych wolności. Dalecy od obrony Europy, członkowie tej „osi zła” są dzisiaj największym zagrożeniem dla emancypacyjnego dziedzictwa Europy – napisał.

Miał być szach mat wymierzony w stronę lewicy, ale wyszło jak zawsze.

WIĘCEJ