Girlbossiarska energia poza skalą.

Kryptoszaleństwo trwa, każdego dnia pojawiają się nowe szwindle i nowe sposoby na wciskanie ich innym. Ale także – co jest szczególnie ważne, kiedy bierze się udział w zbiorowej działalności, obarczonej dużym ryzykiem utraty inwestycji – cały czas spotykamy się z nowymi sposobami, jakimi promują się krypto i NFT. Wiecie, kiedy w oczy zagląda wizja znikających w otchłani oszczędności, a palce świerzbią, żeby wyprzedać jakieś podejrzane coiny, najlepiej posłuchać piosenki! Utwory o krypto i NFT to nic nowego. Natomiast ciekawe, że za najnowszym wykwitem artystycznym kryptohazardzistów stoi… Siostra Marka Zuckerberga. Przeróbka „We’re Not Gonna Take It” Twisted Sister w jej wersji brzmi we all gonna make it, co jest kłamstwem, a przynajmniej sporą manipulacją. Obrót krypto i NFT opiera się na tym, że największe frukta zgarniają tzw. early adopters, którzy w odpowiednim momencie zmonetyzują inwestycję. Żeby ukryć ten fakt – świadomie bądź nie – powstała narracja, która ze spekulacji na cyfrowych walutach i NFT robi jakiś wielki, demokratyczny ruch. Oczywiście opakowany w coachowsko-motywacyjny bełkot o szansie dla każdego, kto wyjdzie ze swojej strefy komfortu. Warunkiem jest posiadanie kapitału startowego, efektem często jego utrata, o czym radosna twórczość piejąca peany na cześć krypto woli milczeć. Memiczny potencjał Randi Zuckerberg jest oczywisty, zupełnie naturalne jest też to, że wkręciła się w krypto. Jak byśmy miały za dużo hajsu, pewnie też przewaliłybyśmy go na głupoty. „We All Gonna Make It” jest pełne żargonu i toksycznej pozytywności, za to jest zaśpiewane całkiem porządnie. To nie to samo, co wstrząsająca twórczość Heather Morgan, oszustki finansowej/raperki.

Morgan razem ze swoim mężem brała udział w praniu prawie 3,6 miliarda dolarów w kryptowalutach, które w 2016 zniknęły z platformy Bitfinex. Co zabawne, samozwańcza najgorsza raperka świata (miano zasłużone w stu procentach!) parała się również dziennikarstwem, w którym przestrzegała przed oszustwami na kryptowalutach. Budynek zbudowany na kilku piętrach bezczelności zawalił się na początku tego roku, kiedy Razzlekhan (to jej raperska ksywa), została aresztowana. Podobny los spotkał jej męża, Ilyę Lichtensteina. Grozi im do 25 lat więzienia. Kto by pomyślał, że coś, co jest obarczone wysokim ryzykiem i pozbawione wszelkich regulacji może poskutkować oszustwami? Poniżej radosna twórczość Razzlekhan.

WIĘCEJ