Każde państwo członkowskie UE jest zobowiązane wydać dowód tożsamości lub paszport dziecku, które w akcie urodzenia jako rodziców ma wpisane dwie osoby tej samej płci.

Decyzja Trybunału Sprawiedliwości UE wypływa ze sprawy córki dwóch matek. Dziewczynka o imieniu Sara urodziła się w Hiszpanii w 2019 roku. Dwie kobiety, Bułgarka i Brytyjka urodzona na Gibraltarze, zarejestrowane są jako matki Sary w Hiszpanii. Jednak hiszpańskie i brytyjskie przepisy dotyczące obywatelstwa nie zezwalały Sarze na przyznanie obywatelstwa hiszpańskiego lub brytyjskiego. Daltego jedna z kobiet zwróciła się do organu bułgarskiego o wydanie aktu urodzenia córki, który to dokument jest niezbędny dla wydania bułgarskiego dokumentu tożsamości, wskazującego dwie kobiety jako rodziców. Gmina Sofia nakazała jej jednak wskazanie, która z dwóch małżonek jest matką biologiczną, uściślając, że wzór bułgarskiego aktu urodzenia zawiera jedno pole dla wpisania matki i drugie pole dla wpisania ojca, zaś każde z tych pól może zawierać tylko jedno nazwisko. Kobieta odmówiła, a urząd oddalił wniosek. Sprawa trafiła do sądu administracyjnego w Sofii, a ten zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE o rozstrzygnięcie, który ostatecznie stwierdził, że: Państwa członkowskie muszą uznać relację rodzic-dziecko, aby umożliwić dziewczynce korzystanie z praw do swobodnego przemieszczania się z każdym z jej rodziców. Prawa przysługujące obywatelom państw członkowskich na podstawie art. 21 ust. 1 TFUE obejmują prawo do prowadzenia normalnego życia rodzinnego wraz z członkami rodziny. Jednocześnie podkreślił, że: nie oznacza to, że wszystkie kraje UE muszą uznawać pary tej samej płci w prawie krajowym, ale prawo dzieci do swobodnego przemieszczania się nie powinno być utrudniane z tego powodu.

Orzeczenie skomentował Michał Wójcik, minister w rządzie Mateusza Morawieckiego. Napisał na Twitterze, że to oznacza zmuszanie nas do uznawania związków jednopłciowych

WIĘCEJ