RINA SAWAYAMA wraca z powalającym singlem. „Commes Des Garçons (Like The Boys)” zwiastuje nowy album

Brytyjsko-japońska wokalistka w końcu zapowiedziała datę premiery swojej debiutanckiej płyty.

Rina Sawayama objawiła się światu pod koniec 2017 roku. Wtedy właśnie ukazała się jej EP-ka RINA. Na niej znalazły się z kolei takie single jak „Cyber Stockholm Syndrome” oraz „Alterlife”, które ukazały potencjał wokalistki jako wskrzesicielki popowych trendów z początku pierwszej dekady obecnego stulecia. Rina skutecznie nawiązywała do Britney, Christiny, a nawet… Anastacii. Innowacyjna produkcja mistrza post-internetowego synth-popu i R&B, Clarence’a Clarity, wywindowała te piosenki na zupełnie nowy poziom.

Przez ostatnie dwa lata urodzona w Japonii Brytyjka wydawała pojedyncze single. Teraz na horyzoncie zamajaczył w końcu jej długogrający, debiutancki album. SAWAYAMA ukaże się 17 kwietnia nakładem wytwórni Dirty Hit. Produkcją piosenek zajęli się m.in. Danny L Harle, Clarence Clarity oraz Bram Inscore. Piosenkarka w ostatnich miesiącach wydała już singiel „STFU” – mocno nawiązujący do nu-metalu, pełen energii i całkiem ciekawy numer.

Atmosferę prawdziwie podgrzewa jednak premiera nowej piosenki. „Commes Des Garçons (Like The Boys)” to prawdziwy popowy banger. Nasączony housem, ale niepozbawiony zaskakujących ornamentów, podkład to już wystarczający materiał na hit. Rina bawi się jednak w najlepsze i serwuje same wokalne hooki. Uzależniająca sprawa.

W warstwie tekstowej jest jednak jeszcze ciekawiej. – Gdy pisałam ten utwór, chciałam z jednej strony w tekście eksplorować koncept przymusu przyjmowania negatywnych maskulinistycznych tropów i zachowań przez jednostki chcące podkreślić swoją pewności siebie. Z drugiej w warstwie dźwiękowej chciałam oddać hołd tanecznym kawałkom z początku XXI wieku, które sprawiły, że sama byłam pewna siebie. Wszystko sprowadza się więc do tego, że społecznie akceptowalna pewność siebie to zachowywanie się „jak chłopacy”, inaczej kobieta jest nazywana dziwką. W klubie możemy jednak odzyskać słowo „dziwka” (eng. bitch) jako znak ostatecznej pewności siebie („yes bitch„, „work bitch„) – napisała w informacji prasowej dotyczącej singla, Rina Sawayama.

Potencjalnego przeboju najbliższych miesięcy i ważnego tematycznie numeru posłuchacie tutaj:

WIĘCEJ