Raport ONZ nie zostawia złudzeń: streaming muzyki szkodzi wszystkim

Rozbrojone mity i gotowe rozwiązania – ta publikacja to przełom.

Wakacje to czas odpoczynku, nie podsumowań, ale dla branży muzycznej – szczególnie teraz, w krótkim oddechu między kolejnymi pandemicznymi falami – to czas wytężonej koncertowej pracy. Streaming tym mocniej przesunął ekonomiczne wahadło na stronę występów na żywo, rozbijając tradycyjną strukturę popytu i podaży i zastępując ją… No właśnie czym? Wydawcy, artyści i artystki od lat biją na alarm, wskazując na kiepskie zasady rozliczania streamów i mechanizmy, które wzmacniają mocnych i osłabiają słabych. Nierówności ekonomiczne rosną na całym świecie, ale w branży muzycznej są widoczne szczególnie, za co również można podziękować streamingowi i kulturze playlist. Jakiś czas temu Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO), która jest organem przy ONZ, stworzyła kompleksowy raport, który postanowił zweryfikować prawdziwy wpływ streamingu na branżę muzyczną. Wnioski nie są zaskakujące, ale wciąż smutne. Tak źle nie było nigdy.

Cały raport znajdziecie TUTAJ, ale najważniejsze wnioski tylko potwierdzają to, co mówiła sama branża poza najwyższym poziomem mainstreamu – streaming szkodzi. Co ciekawe, raport obala również popularny mit, który głosi, że ta forma słuchania muzyki sprzyja różnorodności i poznawaniu nowych brzmień. Największym problemem są playlisty, które zostały zupełnie skorumpowane i przejęte przez majorsów. Playlisty to podstawowe narzędzie poznawania nowej muzyki przez ludzi, to również gwarant sensownego zarobku po stronie artystycznej. Jak wynika z raportu, reprezentacja niezależnej muzyki na playlistach zupełnie nie oddaje jej udziałów w rynku. Np. w UK, rynku, na którym muzyka niezależna (czyli niewydawana przez majorsów) ma się relatywnie dobrze, na playlistach tylko 19% utworów nie pochodzi od majorsów. Mimo, że niezależne wytwórnie mają 30% udziałów w rynku UK. Raport WIPO podnosi także szereg innych problemów związanych z playlistami: naruszają zasady prywatności użytkowników (i zbijają zyski na gromadzeniu danych osób korzystających z usługi), prowadzą do redukcji kulturowego statusu muzyki (produktcontent zostały wyszczególnione jako słowa szczególnie destrukcyjne), rozwijają niesprawiedliwy system podziału zysków. I właśnie ten system jest jednym z najważniejszych aspektów raportu. Serwisy streamingowe płacą zdecydowanie za mało – żeby artysta lub artystka zarobiła 1$, utwór na Spotify musi zostać odtworzony 325 razy (to ilość z 2020, w 2019 to było 270 razy, więc sytuacja się pogarsza), na YouTube jest jeszcze gorzej, bo to prawie aż 1500 razy. Najlepiej płaci Napster/Rapsody, ale to wciąż drobne. Raport pokazuje, że mimo tego, że branża muzyczna rośnie pod względem ekonomicznym, zdecydowaną większość zysków pożera górny procent. Innym ciekawym znaleziskiem jest to, że Spotify kłamie na temat zysków i kwot, jakie wypłaca: oficjalna strona internetowa mówi jedno, dostępne publicznie dokumenty (związane prawnie) mówią coś zupełnie innego. Oberwało się również YouTube, które stara się jak może, by obchodzić obecne regulacje dotyczące wypłat tantiemów. 

Raport podsuwa również możliwe rozwiązania. Nie jest to bynajmniej zakazanie streamingu, ale forma wypłat, która idzie bezpośrednio do artystów i jest regulowana przez międzynarodowe organy, a nie same korporacje. Raport wskazuje na to, że obecne przepisy dotyczące tantiemów pochodzą z czasów przed streamingiem i wymagają aktualizacji. Publikacja WIPO jest pod wieloma względami przełomowa, bo nie tylko pokazuje różne dane w kompleksowy sposób, ale także jasno wskazuje na najróżniejsze konsekwencje streamingu. Wcześniej mogliśmy tylko się domyślać, że na streamingu tracą wsyscy, łącznie z publicznością, dzisiaj mamy na to twarde dowody. Czy to znaczy, że od teraz wszyscy musimy się przerzucić na Bandcampa i bezpośrednie wspieranie artystów i artystek przez kupowanie muzyki? Niekoniecznie, choć byłaby to idealna sytuacja. Warto natomiast przyłączyć się do walki o sprawiedliwy streaming i słuchać krytycznych głosów z branży. A płytki i tak kupujcie – nic nie zastąpi widoku pięknej okładki trzymanej w rękach!

WIĘCEJ