Brutalność mundurowych wciąż ta sama, ale przynajmniej będzie można się odgryźć.

Nie da się ukryć, że ostatni rok nie należy do łaskawych, jeśli chodzi o opinię polskiej policji. Zresztą zasłużenie. Haniebne zachowanie mundurowych w trakcie zeszłorocznych protestów, potwierdzone raportami organizacji pozarządowych i wyrokami sądów, zrzuciło wielu klapki z oczu: polska policja nadużywa władzy i ma tendencję do większej szkody, niż pożytku. Nie można zapomnieć o trzech śmierciach na wrocławskich komendach w trakcie jednego wakacyjnego miesiąca. Przykłady można mnożyć. Oczywiście, organizacja nie robi nic, żeby uzdrowić swoje szeregi: rzecznicy i rzeczniczki prasowe idą w zaparte, twierdząc, że wszystko odbywało się zgodnie z procedurami. Przełożeni chronią sprawców przemocy, a szkoleń z wrażliwości społecznej jak nie było, tak nie ma. Nic dziwnego, że społeczeństwo daje odpór, często w niewybrednych słowach, co przekłada się na jęczenie psiarni w mediach, mandaty i szykany. Ale ciekawe wsparcie idzie ze strony sądu w Kamiennej Górze.

Sąd, ustami sędziego Wojciecha Bąka, orzekł, że psy, pały, krawężniki nie znieważają policjantów. To efekt sprawy wytoczonej przez funkcjonariuszy jednemu z mieszkańców. Co ciekawe, sędzia powoływał się na film Psy, powiedział również, że policja nie powinna być przewrażliwiona, bo… nie pracuje w balecie. Co jest trochę problematyczne, podobnie, jak jego wypowiedzi o tym, że funkcjonariusze i funkcjonariuszki nie powinni być przewrażliwieni, bo w pracy mają do czynienia z przestępcami, którzy nie szanują ani prawa ani jego stróżów. Nie trzeba być przestępcą, żeby nie szanować prawa, szczególnie w tak pokićkanym kraju, jak Polska. Niemniej jednak – mówienie psy pały (oraz nasze ulubione: szkieły) jest nie tylko przyjemne, ale i legalne!

WIĘCEJ