Premier staje w obronie pomników zbezczeszczonych tęczowymi flagami

Mateusz Morawiecki aktywnie wspiera straumatyzowaną figurę Chrystusa. Tomasz Lis z kolei nie wykorzystał okazji do milczenia.

W nocy z wtorku na środę w Warszawie kilka słynnych pomników zostało ozdobionych tęczowymi flagami. Symbol mniejszości seksualnych dzierżyli dumnie w dłoniach m.in. Warszawska Syrenka, Józef Piłsudski, Mikołaj Kopernik oraz Chrystus pod Bazyliką Świętego Krzyża. To akcja pod którą podpisali się kolektyw Stop Bzdurom, Gang Samzamęt oraz Poetka. Pod statuami została także umieszczona treść manifestu, który można przeczytać poniżej.

Na odzew nie trzeba było czekać długo. Już popołudniu następnego dnia na akcję w zdecydowany sposób odpowiedział Premier RP Mateusz Morawiecki: – Podstawowym warunkiem każdej cywilizowanej debaty o tolerancji jest zdefiniowanie granic owej tolerancji. Czy można usprawiedliwić dowolne, nawet najbardziej obrazoburcze zachowanie, walką o swoją wizję świata? Czy cel uświęca środki? Zdecydowanie NIE! – pisze m.in. w swoim facebookowym poście Morawiecki.

– Zbezczeszczona figura Jezusa z Krakowskiego Przedmieścia to nie tylko symbol religijny, ale świadek dramatycznej historii Stolicy. Tej samej Warszawy, która ucierpiała z rąk ludzi, którzy nie tolerowali innej wizji świata, niż ich własna. Każda ze stron wielkiego ideologicznego sporu naszych czasów, który narasta na całym świecie, i którego skutki odczuwamy również w Polsce, musi zrozumieć, że są pewne nieprzekraczalne granice poziomu agresji – kontynuuje.

Tak, to słowa człowieka, który przez wiele tygodni aktywnie wspierał kampanię prezydencką Andrzeja Dudy, który odmawiał człowieczeństwa osobom LGBTQ+. Morawiecki zapewnia także, że wie, że „miliony Polaków pragną dziś żyć w państwie tolerancyjnym i szanującym różne punkty widzenia” oraz „będzie zawsze stał na straży wolności słowa i myśli”. Musimy więc spytać co sądzi o pobiciach i słownej agresji, której coraz częściej w tym kraju są poddawane nie tylko osoby nieheteronormatywne, ale w zasadzie każdy, kto w oczach innych może za taką uchodzić. Gdzie był gdy niezaprzeczalne prawa tych osób były tłamszone i kwestionowane?

Całość wypowiedzi Premiera, opatrzonej zdjęciami, w którym otacza opieką straumatyzowaną figurę Chrystusa, znajdziecie poniżej:

Okazji do zamilknięcia nie skorzystał także czołowy neoliberalny publicysta – Tomasz Lis. Na swoim Twitterze napisał, że „wieszanie tęczowych flag na różnych pomnikach to zły pomysł”, a „słusznej walki o swe prawa i szacunek dla siebie lepiej nie zaczynać od manifestacji braku szacunku dla uczuć i odczuć innych”. Jak szybko zauważyli internauci, ledwo dwa lata wcześniej dziennikarz bronił zawieszenia na Kolumnie Zygmunta koszulki z napisem „Konstytucja”. Te dwa wpisy mówią wszystko:

WIĘCEJ