Poznajcie pierwszą HENTAI CAMGIRL, której fani nienawidzą prawdziwych kobiet

Melody w niecałe dwa miesiące zebrała niemal 100 tys. obserwujących na popularnym portalu z pornografią. Wśród nich, najbardziej toksyczną grupę odbiorców w całym internecie.

Melody zadebiutowała w internecie na początku lutego. W kilkunastominutowym wideoeseju zamieszczonym na Youtubie mówi o tym czy hentai (pornograficzna odmiana mangi i anime) zasługuje na miano sztuki. – Myślę, że jest coraz większa potrzeba doznań, które są dziwne i fantastyczne. W sztuce wszystko jest elastyczne, możesz eksplorować swoją seksualność w dowolnych kierunkach. A z prawdziwymi cyckami? One są ograniczone przez balast nauki, grawitacji oraz kości, które pociągają je tylko w jedną stronę – tłumaczy rzeczowo.

To jednak mocne słowa jak na kogoś, kto nie istnieje fizycznie. Melody jest w całości wyrenderowana w 3D i chwali się, że jest pierwszą i jedyną hentai camgirl, a jej seksualne żadze to efekt kontaktu z wirusem komputerowym. Na swoim youtube’owych kanale, oprócz wspomnianego wywodu, avatarka publikuje głównie klipy, w których tańczy do znanych utworów. Przede wszystkim jednak, jest znana ze swojej działalności w serwisie Chaturbate, gdzie pokazuje zdecydowanie więcej. Od niemal dwóch miesięcy, Melody występuje przed kamerą kilka razy w tygodniu. W ciągu pierwszych trzech dni swojej działalności, zebrała w serwisie 20 tysięcy obserwujących. Teraz ma ich prawie 100 tysięcy. Czy Projekt Melody to przyszłość sex workingu oraz zagrożenie dla prawdziwych kobiet, które parają się tą profesją? Nie można tego wykluczyć.

Ważne jest jednak to, do kogo są kierowane tego typu usługi. Portal Futurism zwraca uwagę na fakt, że dużą część odbiorców avatarki stanowią tzw. incele – mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet – uważają, że istnieją one tylko po to by zaspokajać ich seksualnie (a źródłem agresji w kierunku całej płci jest niemożność uzyskania upragnionej gratyfikacji). Dla nich Melody jest ziszczeniem marzeń – zawsze obecną, powstrzymującą się od jakichkolwiek ocen i nieumiejącą odmówić towarzyszką oraz obiektem pożądania.

W materiale Futurism głos zabiera także moderator forum na Reddicie poświęconego wirtualnej camgirl: – Ona dociera do wielu różnych grup. Także do internetowych środowisk zorientowanych na prawo. Niektóry mogą założyć, że wszyscy jej fani to incele – to nieprawda. Natomiast stanowią oni znaczącą część jej followersów.

Wspomniany esej autorstwa Melody znajdziecie poniżej. Jej kanał na Chaturbate też nie jest trudny do samodzielnego znalezienia w sieci.

WIĘCEJ