Powstała apka tłumacząca kocie miauczenie. I chyba działa

Meow Talk to dzieło byłego dewelopera Alexy Amazona. Ma on bardzo ambitne plany.

Kocie intencje to jedna z największych tajemnic naszej cywilizacji. Miliony ludzi na świecie mają z pewnością problemy z domyśleniem się o co chodzi ich czworonożnym pupilom. Teraz z pomocą ma przyjść nam technologia.

Właśnie pojawiła się wersja beta aplikacji MeowTalk, która została opracowana przez firmę Akvelon. Prosta w użyciu apka rejestruje miauczenie, a następnie przyporządkowuje je do jednej z kilkunastu możliwych interpretacji. Dzięki temu możemy się dowiedzieć czy zwierzę jest zadowolone, każe nam sobie pójść czy może jest głodne.

Przetestowaliśmy MeowTalk na nagraniach kotów z internetu (autor tego newsa ma alergię na koty) i efekty były ciekawe. Bardzo często aplikacja podawała, że kot wyraża swoje zadowolenie (mimo że mimika mogłaby wskazywać na zupełnie odmienny stan). W wypadku małych kociąt, bardzo często pojawiało się hasło „Mama”. To wskazuje, że apka działa na przynajmniej podstawowym poziomie.

Niektórzy użytkownicy w swoich recenzjach narzekają na wyniki lub brak możliwości korzystania z aplikacji. Jej twórcy przekonują jednak, że będą ją ciągle usprawniać, a najbardziej miarodajne rezultaty osiąga się dostarczając wiele nagrań tego samego kota. MeowTalk tworzy wtedy profil głosu, który łatwiej jest zintepretować. Akvelon docelowo chce stworzyć obrożę, która będzie mogła na bieżąco tłumaczyć koci język każdemu właścicielowi. Na razie jednak nie ogłoszono żadnych szczegółów tego projektu.

Aplikacja MeowTalk jest dostępna na Android i iOS.

WIĘCEJ