PORNO 3D – bezpośrednie połączenie z czyjąś fantazją

PORNO 3D – bezpośrednie połączenie z czyjąś fantazją

W zeszłym roku na PornHub, wiodący online’owy serwis z pornografią, trafiło prawie siedem milionów filmów. Pomijając treści, które są uploadowane tylko dlatego, że z różnych względów nie mogą znaleźć się na Youtubie, większość tych produkcji to wideo z udziałem ludzi będące odpowiedzią na sto milionów fetyszy, które w nas drzemią.

Równolegle jednak, porno cały czas ewoluuje. Ludzkie ciało nie jest już jego koniecznym komponentem. Każdy dowolny kształt można wygenerować samemu na własnym komputerze. Pornografia 3D to naturalna ewolucja rysunku. Gdyby Tom of Finland zaczynał swoją karierę teraz, pewnie zajmowałby się właśnie renderami. W tym świecie żadna sylwetka nie jest niemożliwa, a piersi i prącia mogą przyjąć ograniczony jedynie przez wyobraźnię rozmiar.

Sebulec

O pomoc w spenetrowaniu tej specyficznej krainy poprosiliśmy, naszego stałego współpracownika i eksperta od trójwymiarowych grafik, Sebulca. – Pornografia 3D to w zasadzie tak samo rozgległy świat jak jej tradycyjny odpowiednik. Można jednak mówić o kilku głównych nurtach i wydzielić dwie podstawowe grupy: humanoidalne, realistyczne przedstawienia i fantastykę. W tej drugiej kategorii występują postaci ze świata fantasy, bohaterowie czy bohaterki z gier wideo. Często jest to więc uzupełnienie danego fikcyjnego świata o wątki dla dorosłych. Wielu gamerów i fanów różnych serii z tego korzysta, ale porno 3D jest w sumie dla każdego kto szuka wrażeń – mówi.

Sebulec

Wylicza też wiele trendów, które mogły się narodzić tylko dzięki zastosowaniu technik komputerowych. Orki gwałcące młode elfki. Posiadający gargantuiczną muskulaturę i metrowe penisy mężczyźni. Kobiety-gigantki. Hermafrodytyczne postaci posiadający prącia i wielkie piersi. Każda z tych fantazji może teraz chociaż częściowo wejść w życie.

Rynek trójwymiarowej pornografii, jak wiele współczesnych cyfrowych trendów, działa dwutorowo. Natchnieni amatorzy udostępniają swoje prace za pomocą takich serwisów jak m.in. DeviantArt, a motorem dla nich jest przede wszystkim reakcja społeczności i przyjemność z uwolnienia własnych pragnień. Wsparcie finansowe otrzymują z pomocą portali takich jak Patronite. Równolegle cały czas powstają duże studia zatrudniające profesjonalnych animatorów, które tworzą poważne i zaawansowane technologicznie produkcje. – Część z nich, np. StudioFOW czy Orgasmitter Entertainment, korzysta nawet z technologii motion capture by wiernie oddać dynamikę stosunku seksualnego. W wypadku amatorów, animacje ruchów frukcyjnych są często bardzo ograniczone i wygląda jak gify – mówi Sebulec. Istnieją też setki serwisów, które udostępniają swoje przepastne biblioteki grafik i filmów po wykupieniu, często nietaniej, subskrypcji. Charakteryzują się sugestywnymi nazwami jak np. An Evil Attack, Monster vs Gays czy Kingdom of Evil.

Sebulec

Status tradycyjnej pornografii jako dziedziny sztuki jest kwestią nader kłopotliwą. Jej użytkowe zadania wydają się często nadrzędne w stosunku do innych cech. W wypadku 3D, dużo łatwiej można docenić artystyczne walory danej produkcji. – Prościej jest zrobić coś absurdalnego i zwyczajnie dziwnego, co samo w sobie będzie już miało znamiona sztuki. Ważnym medium jest też deformacja ludzkiego ciała – jego interpretacja, transformowanie go i nadawanie seksualnych cech postaciom, które wcześniej ich nie miało to właśnie zabiegi artystyczne – mówi Sebulec.

Dany obraz czy film to konglomerat skrawków rzeczywistości złapanych przez danego twórcę. Każdy fetysz będzie wyrażony zawsze trochę (lub zdecydowanie) inaczej. Przez pominięcie żywego surowca obecnego w tradycyjnej pornografii, jesteśmy wyeksponowani jedynie na to co dany artysta ma w głowie. Kwestia empatii czy innych emocji jest więc kierowana w stronę czyjejś konkretnej wyobraźni i fantazji. Obcując w porno 3D, wchodzimy do świata osoby, która je stworzyła – miała całkowitą kontrolę nad każdą kończyną, ogonem czy macką.

Sebulec
WIĘCEJ