Niespełna 30-minutowy film opowiada o samotności, intymności oraz o naznaczeniu społecznym osób z niskorosłością.

Sukienka po angielsku The Dress w reżyserii Tadeusza Łysiaka z Warszawskiej Szkoły Filmowej otrzymała nominację do Oscara w kategorii najlepszy film krótkometrażowy, ale w branży o sukcesach tego obrazu było głośno już wcześniej. Pokazana na 25 festiwalach filmowych Sukienka zgarnęła, aż 17 nagród, dlatego kwestia nominacji Akademii Filmowej była tylko kwestią czasu.

To opowieść o młodej kobiecie ze wschodniej Polski, która pracuje jako sprzątaczka w motelu przydrożnym dla kierowców. Całe jej życie jest dotknięte skazą samotności. Jest osobą niskiego wzrostu, cierpiącą na karłowatość. Nigdy nie doznała miłości. Wszystko się zmienia, kiedy spotyka przystojnego kierowcę tira. To historia o odrzuceniu i o tym, jak często ludzie potrafią oceniać ludzi według wyglądu, wzrostu, wagi czy koloru skóry. Staramy się z tym walczyć – opowiada o filmie Tadeusz Łysiak.

Skąd tytuł filmu? Odkrywanie kobiecości głównej bohaterkii Julii (Anna Dzieduszycka) nie przebiega tak, jak u większości dziewczyn. Dostępne w licznych sklepach sukienki rzadko kiedy na nią pasują, zakup ubrania zawsze wiąże się z nieznośnie ciągnącymi się poszukiwaniami lub poprawkami. Ciężko iść na randkę w sukience z działu dziecięcego lub pożyczonej od córki znajomej. W filmie uczymy się nie tylko o Julii, ale i o życiu w małym miasteczku przy granicy i o funkcjonowaniu w ciele, które nie wpisuje się w klasyczny kanon urody. Widzimy, jak głęboko w nas siedzą klisze, zaczerpnięte z przejaskrawionych obrazów mediów społecznościowych. Samotność, która w filmie wybrzmiewa tak dobitnie, jest uniwersalna  i każdy_a z nas może jej doświadczyć.

27 marca Akademia Filmowa przyzna po raz 93. swoje nagrody, trzymamy kciuki za „Sukienkę”.

WIĘCEJ