Otchłań Youtube’a: Mistrzowie w Sudoku rozwiązują niemożliwe zagadki

Otchłań Youtube’a: Mistrzowie w Sudoku rozwiązują niemożliwe zagadki

W naszym nowym cyklu przyglądamy się najciekawszych youtube’owym zajawkom, które mogą wam umilić te dziwne czasy, w których przyszło nam żyć.

Simon Anthony jeszcze do niedawna miał spokojną posadę w londyńskim banku. 47-latek z Surrey postanowił jednak ją rzucić i… zająć się na pełen etat rozwiązywaniem Sudoku. You know the drill, 9 kwadratów po 9 pól każdy, które należy wypełnić wszystkimi cyframi oprócz zera. Simon zna się jednak na rzeczy, jak mało kto – jest bowiem byłym reprezentatem Wielkiej Brytanii w kompetytywnych zawodach rozwiązywania Sudoku. I jak większość społeczności maniaków tych łamigłówek, znudził się normalnymi zasadami i zaczął szukać większych wyzwań za pomocą Cracking the Cryptic – kanału na Youtube, który prowadzi z Markiem Goodliffem – 12-krotnym i obecnym mistrzem w rozwiązywaniu krzyżówek oraz mistrzem w Sudoku. To jednak Simon jest główną gwiazdą przedsięwzięcia i bierze na klatę najciekawsze zagadki, które podsyłają mu uznani konstruktorzy.

Najbardziej szalone łamigłówki posiadają zwykle tylko kilka cyfr na start (a czasami w diagramie nie ma żadnej) oraz zestaw zasad, które wszystko komplikują, ale równocześnie są w stanie naprowadzić najbystrzejsze umysły na rozwiązanie. W ostatnich tygodniach Cracking the Cryptic stało się wyjątkowo popularne za sprawą kilku swoich filmów – przede wszystkim rozwiązania The Miracle Sudoku, w którym w gridzie wpisane były tylko dwie cyfry – jedynka i dwójka. Simon podszedł do zagadki nie widząc jej wcześniej na oczy i w niecałe 25 minut wpisał wszystkie pozostałe cyfry bez większego wysiłku. To wideo ma już prawie milion odtworzeń (na chwilę obecną brakuje mu do tego milestone’a niecałych 3 tysięcy). Simon i Mark zaskarbili sobie w ten sposób sympatię tysięcy subskrybentów.

Kluczem do sukcesu Cracking the Cryptic jest jego bardzo relaksująca formuła. Żadnej muzyki, prosta oprawa graficzna – jedynie diagram, zestaw zasad oraz małe okienko z jednym z prowadzących, któremu przez kilkadziesiąt minut paruje głowa. Drugim najważniejszym komponentem jest naturalny urok Simona, który w przesympatyczny i pasjonujący sposób opowiada o technikach oraz restrykcjach przy rozwiązywaniu konkretnej łamigłówki, a w miarę postępów pokazuje swoją, niemal dziecięcą, ekscytację.

I tak zrodził się jeden z najmilszych w ostatnich czasach internetowych fenomenów. Poniżej zamieszczamy kilka innych świetnych zagadek i ostrzegamy: to potwornie wkręca.

WIĘCEJ