W XX wieku kobiety nosiły ekstrawaganckie kapelusze, w których tkwiły jeszcze bardziej ekstrawaganckie szpilki. Owe spinki wzbudzały przez pewien czas tyle niechęci i strachu wśród mężczyzn, że prosili o ich wycofanie spinek powszechnego użytku.

28 maja 1903 Leoti Blaker wsiadła do zatłoczonego dyliżansu i zajęła miejsce obok starszego pana, który po chwili zaczął ją napastować. Blaker bez zawahania wyjęła z kapelusza długą, ostrą szpilkę i dźgnęła nią napastnika w ramię.

Na początku XX wieku szpilki do kapeluszy służyły za przedmiot samoobrony. Wszystko zaczęło się dosyć nieszkodliwie. Pod koniec XIX wieku zapożyczona z Europy moda na damskie kapelusze, wzbierała na popularności również w Stanach Zjednoczonych, a kapelusze rozrastały się coraz bardziej, osiągając niemal komiczne proporcje. Były często ozdabiane długimi i ostrymi szpilkami: szpilki do kapeluszy mają 20 cali (ok. 50 cm – przyp. red.) długości i są najeżone jak kolce niespokojnego jeżozwierza … są ostre i długie, z główkami jak uchwyty do szpilek i czubkami jak od noża mafijnego – pisał w 1909 roku Oregonian Daily Journal.

Jednocześnie koniec Gilded Age przyniósł istotną zmianę społeczną. Po raz pierwszy młodym Amerykankom pozwolono chodzić po ulicach miasta bez opieki, a wiele z nich dołączało do siły roboczej i angażowało się w życie publiczne jak nigdy dotąd. Niestety, stały się również celem masherów, czyli mężczyzn, którzy nękali, obmacywali lub krzyczeli na nie na ulicy. Kobiety używały wszystkiego, co tylko przyszło im do głowy, aby odeprzeć masherów – parasoli, torebek czy nawet pudełek na drugie śniadanie, jednak najlepsza broń skrywała się w ich włosach.

W 1898 roku Sadie Williams jechała nocą tramwajem w Chicago, z kilkoma innymi pasażerami, kiedy dwóch mężczyzn weszło na pokład i próbowało obrabować konduktora. Konduktor postawił się i wybuchła zaciekła bójka, podczas której Williams wyjęła szpilkę z kapelusza i uzbrojona rzuciła się na najbliższego złodzieja,  jak opisuje książka The Hatpin Menace: American Women Armed and Fashionable autorstwa Kerry’ego Segrave’a. Krzyknął, puścił konduktora i zwrócił się w kierunku Sadie, która ponownie go zaatakowała. W tym momencie zrezygnował z walki i uciekł z tramwaju. Sadie następnie dźgnęła drugiego złodzieja w policzek szpilką od kapelusza. Kiedy na wpół oszołomiony konduktor opamiętał się, w tramwaju została tylko Sadie i jeden pasażer. Pozostali pasażerowie i złodzieje uciekli. Sadie odłożyła kapelusz, zapytała konduktora, czy wszystko w porządku, po czym szybko zemdlała. Została ocucona i odprowadzona do domu. Kiedy lokalny dziennikarz zapytał Williamsa, co ją spotkało, odpowiedziała: Myślałam tylko o tym, żeby mu pomóc. Jedyną bronią, o jaką miałam przy sobie, była szpilka do kapelusza, więc gdy tylko mogłam, wyszarpnęłam ją z kapelusza i dźgnęłam najbliższego rabusia.

Była też młoda kobieta, która w 1895 roku podróżowała z San Francisco do Nowego Jorku, aby studiować sztukę. Kiedy wjechała metrem do miasta z Newark, była zszokowana zachowaniem masherów ze Wschodniego Wybrzeża. Jak pewnie wiesz, kobieta nie może komfortowo poruszać się – powiedziała reporterowi. Miałam mnóstwo nieprzyjemnych doświadczeń, zanim poznałem moc prostej, małej szpilki do kapelusza.

Niestety do 1910 roku ton wiadomościach całkowicie się zmienił. Opowieści o odważnych bohaterkach odpierających ulicznych przestępców przekształciły się w lamentowanie nad uzbrojonymi kobietami rozcinającymi twarze. Jak założyć szpilkę do kapelusza? – Pytał w 1912 roku Gadsden Daily Times. To kolejny przypadek, w którym teoria konfrontuje się z rzeczywistością i zostaje bezpowrotnie pokonana. W miarę jak zmieniały się nagłówki gazet, zmieniała się również opinia publiczna, aż w końcu wybuchła panika moralna. Wkrótce w Ameryce a później i w Europie zaczęto wzywać do wycofania szpilek z produkcji, a nawet wyjęcia ich spod prawa.

Tymczasem w 1909 roku Oregonian Daily Journal opisał atak na policjanta, jakiego dokonała 19-letnia Kate Vogel. Po odparciu aresztowania Vogel rzuciła się na niego z bronią w postaci szpilki do kapelusza, a wynik walki był taki, że zarówno ona, jak i jej porywacz udali się do najbliższego szpitala, on niebezpiecznie dźgnięty w wielu miejscach, ona wyczerpana walką. Ta sama gazeta opisała również walkę w Long Island City między dwiema młodymi kobietami, May Rogers i Mabel Mathias, które pokłóciły się i wyciągnęły szpilki do kapeluszy na pojedynek, tak jak niegdyś rycerze dobywali mieczy i sztyletów. Rozpoczęła się desperacka bitwa, do momentu aż panna Rogers została dźgnięta w policzek tuż pod okiem, wskutek czego broń przeciwniczki się ułamała.

W 1910 roku Rada Miejska Chicago przeprowadziła debatę nad propozycją rozbrojenia kobiet z ich szpilek. Nowe prawo byłoby egzekwowane poprzez nałożenie kary w wysokości 50 USD na każdą kobietę przyłapaną ze szpilką w kapeluszu, która wystawałaby ponad pół cala (ok. 1,2 cm – przyp. red.) poza czubek nakrycia głowy – donosił Biuletyn Norwich. Ale radni Chicago nie przewidzieli oburzenia wywołanego proponowanym zakazem. Dziesiątki kobiet, które twierdziły, że szpilki do kapeluszy są ich jedyną bronią, kiedy wracają do domu w ciemne noce, wypełniły galerie – kontynuował artykuł. Pewien radny próbował argumentować: Problem z długimi szpilkami do kapelusza zostałby całkowicie wyeliminowany, wszyscy zgadzamy się, że to musi się skończy. Na co kobiety odpowiadały krzykiem: „Wstyd! Wstyd!”

Według Karen Abbott, która opisała tę historię dla The Smithsonian w 2014 roku, kobieta o imieniu Nan Davis poprosiła o zabranie głosu. Jeśli ludzie z Chicago chcą nam zabrać szpilki do kapeluszy, niech uczynią ulice bezpiecznymi – powiedziała. Żaden mężczyzna nie ma prawa mówić mi, jak mam się ubierać i co powinnam nosić. Pomimo próśb, okrzyków i przemówień Chicago uchwaliło nowe rozporządzenie, a długie szpilki kobiet zostały lokalnie zakazane. Władze szybko przekonały się jednak, że zakaz będzie trudny do wyegzekwowania. Policjanci z Chicago nie chcieli zajmować się sprawdzaniem kobiecych kapeluszy pod kątem broni, ponieważ wydawało się, że nie dostrzegają tego samego zagrożenia, więc kobiety po prostu wciąż je nosiły. Jak donosił Gadsden Daily Times w 1912 roku, nowe prawo zostało uchwalone dla dobra ludzkości, ale jak dotąd ludzkość nie odniosła wielkich korzyści, ponieważ pokojówki i matrony z Wietrznego Miasta ze spokojem zignorowały jego istnienie. Szef policji w Chicago był bardzo zdziwiony, ale uważa, że ​​opracował plan, który przyniesie ulgę podróżnym w zatłoczonych tramwajach i przechodniom na State Street. Zorganizuję beauty squad” złożony z 20 atrakcyjnych kobiet ze społeczności i klubów Chicago, aby pomóc w egzekwowaniu nowego rozporządzenia – powiedział prasie.

Wkrótce nowe kodeksy obywatelskie przeciwko szpilkom do kapeluszy pojawiły się również w Milwaukee, Baltimore i Nowym Orleanie, a także za granicą w Berlinie i Paryżu. Na zachodzie Stanów Zjednoczonych, w Oakland, miejscowy Tribune walczył z kobiecymi szpilkami do kapeluszy. Dni śmiercionośnej szpilki do kapelusza są policzone! – informował artykuł opublikowany w Boże Narodzenie 1910 roku. W całej krainie wzdłuż i wszerz głowy przypięte do kapeluszy pochylają się ze wstydu. Ogłoszono wojnę przeciwko najcnotliwszej ozdobie kobiet.

I choć niektóre organy ścigania wydawały się, być zdezorientowane nowymi zakazami, niektórzy sędziowie byli jeszcze bardziej zdziwieni. W St. Louis na rozprawie powiedziano pewnej kobiecie, że nigdy nie powinna była trafić do domu oprawcy. – Myślę, że miałaś prawo użyć na nim szpilki do kapelusza. Wierzę, że zrobiłabyś dobrze, gdybyś dźgnęła go kilka razy więcej. Uważam, że kobieta ma prawo używać szpilki do kapelusza w samoobronie. Szpilka do kapelusza może być brzydką, a nawet niebezpieczną bronią, ale nie wydaje mi się, żeby podlegała prawnej nomenklaturze „zabójczej broni”.

Szpilkowej panice najgłośniej sprzeciwiały się sufrażystki, argumentując, że rozporządzenia karzą kobiety za ich nowo odkrytą niezależność i pełniejszy udział w życiu publicznym, czyniąc je podatnymi na nękanie i niechciane zaloty ze strony masherów. Zasugerowały, aby masherowie zmienili swoje zachowanie i dostosowali się do nowego świata. Niestety ich apele pozostawały bezskuteczne. Długie, śmiałe spojrzenie jest oczywiście irytujące dla większości kobiet, ale mężczyzna, który nie chce dobrze przyjrzeć się ładnej kobiecie, gdy przechodzi przez ulicę, nie wie, do czego służą oczy – pisano w gazecie z 1903 roku.

Panika moralna w końcu ustała – nie dlatego, że nękanie uliczne ustąpiło, a raczej dlatego, iż nowe trendy w modzie damskiej nadeszły znacznie szybciej niż zmiany społeczne. The San Francisco Call zauważył zmiany już w 1911 roku, wraz z pojawieniem się nowego stylu kapelusza, który leżał płasko na głowie. Masherowie i politycy natomiast przeszli do innych sposobów ograniczania wolności kobiet, jednocześnie znajdując nowe kozły ofiarne, a walka o bezpieczeństwo kobiet na ulicy nie ustaje do dziś, tylko zamiast szpilek do kapeluszy mamy zaciśnięte między palcami klucze do domu i gaz pieprzowy.

WIĘCEJ