OFF Festival ogłasza: król slackerów, ukraińska przedszkolanka i bluesman-albinos

OFF Festival ogłasza: król slackerów, ukraińska przedszkolanka i bluesman-albinos

Artur Rojek, jak zawsze, pojawił się w trójkowej audcji Anny Gacek by ogłosić siódemkę artystów, którzy wzbogaicili repertuar katowickiej imprezy.

Przed końcem zeszłego roku poznaliśmy inauguracyjną trójkę arytstów, którzy pojawią się w sierpniu w katowickiej Dolinie Trzech Stawów. Headlinerem święta muzyka alternatywnej będzie posiadacz najsłynniejszego torsu w historii punk rocka – Iggy Pop. Swój ponadczasowy feministyczny przekaz wykrzyczą dziewczyny z Bikini Kill, a prawdziwy dźwiękowy, psychodeliczny armagedon przywiozą ze sobą Australijczycy z Tropical Fuck Storm.

Artur Rojek dziś wieczorem zdradził siedem nowych nazw, które uzupełniają repertuar tegorocznego OFFa. Największym wydarzeniem niewątpliwie będzie przyjazd Maca DeMarco. Przez wielu obwieszczony najważniejszą postacią slacker rocka, uroczy Kanadyjczyk nie tylko będzie headlinerem festiwalu. Ostatniego dnia obejmie też funkcję kuratora Sceny Eksperymentalnej. Oprócz tego, DeMarco zaprojektował też specjalny, limitowany bilet. Ozdobiene rysunkiem songwritera karnety są w ograniczonej ilości dostępne na oficjalnej stronie festiwalu.

W Katowicach pojawi się też jedna z najgorętszych grup w świecie alternatywnego hip-hopu – trio Injury Reserve. Uroki rodzimych blokowisk przybliży Piernikowski [nasz wywiad z tym wariatem przeczytacie tutaj]. Biogramy wszystkich ogłoszonych dziś arytstów znajdziecie poniżej.

OFF Festival potrwa w tym roku od 7 do 9 sierpnia.

MAC DEMARCO

Sam twierdzi, że jego muzyka to jizz-jazz i cokolwiek to znaczy, jest w tym pełno niewymuszonego luzu, słońca i humoru. Przede wszystkim: mnóstwo znakomitych, bezpretensjonalnych piosenek, znanych z sześciu dotychczasowych albumów Kanadyjczyka. Recenzent „Rolling Stone’a” porównał słuchanie najnowszej płyty Maca, czyli Here Comes the Cowboy, do „głaskania kota przez 45 minut” i trudno o lepsze porównanie.

Mac DeMarco wystąpi na OFF Festivalu w potrójnej roli. Po pierwsze – oczywiście zagra dla nas koncert. Po drugie zgodził się wziąć pod opiekę Scenę Eksperymentalną w niedzielę, 9 sierpnia. Po trzecie wreszcie… zaprojektował dla nas bilet. Pula wejściówek na festiwal ozdobiona jego grafiką jest ograniczona, więc radzimy nie odkładać ich kupna na ostatnią chwilę!

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.

INJURY RESERVE

Hiphopowe trio z Arizony, na których debiutanckim albumie – zatytułowanym po prostu Injury Reserve – dograli się m.in. JPEGMAFIA, A-Trak i Freddie Gibbs, więc sprawa jest poważna. W ich muzyce, czasem hałaśliwej i dziwacznej, znajdą coś dla siebie wyznawcy Death Grips czy Ho99o9 (to zresztą koledzy z trasy koncertowej), ale swoje dostaną i ci, co lubią przejrzyste produkcje i chwytliwe refreny mainstreamowego rapu z USA.

PIERNIKOWSKI

„This is primeshit!” – o czym wiedzą wszyscy, którzy śledzą zawiłą, ale artystycznie zawsze fascynującą karierę Roberta Piernikowskiego. Od Napszykłat przez Syny po twórczość solową, również prezentowaną w teatrze, na zamówienie Jana Klaty. W 2019 pojawił się kolejny autorski album Piernikowskiego, zatytułowany The best of moje getto, obecny chyba we wszystkich podsumowaniach najlepszych polskich płyt minionego roku. To halucynogenna podróż w głąb osobnego, ponurego świata, w której na koncercie towarzyszyć będą Piernikowskiemu znakomici goście: Kacha Kowalczyk (Coals), Adam Repucha, Hades i Michał Fetler (Polmuz, Jazz Band Młynarski-Masecki).

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.

SHURA

Brytyjska mistrzyni melancholijnego synthpopu, stuprocentowo współczesnego, ale czerpiącego garściami z lat 80., z wczesnych nagrań Madonny czy Kim Wilde. Jej wydany latem 2019 roku drugi album – Forevher – to historia miłosna, zmysłowa i ekstatyczna. Zdaniem recenzenta serwisu Pitchfork mamy do czynienia z opowieścią „o każdym, kto doświadczył tego rodzaju miłości: oślepiającej jak religia, kiczowatej jak kartka z życzeniami Hallmark i swojskiej jak piosenka pop”.

ALYONA ALYONA

Jeszcze niedawno była urodzoną na ukraińskiej wsi przedszkolanką, pełną kompleksów i złych myśli. Dziś jest gwiazdą hip-hopu o międzynarodowym zasięgu, wzorem dla wielu (nie tylko) dziewczyn. „Moje utwory są o ludziach, którzy w siebie nie wierzą, o ty, że muszą to zrobić” – przyznaje raperka. Zaczęło się od klipu domowej roboty do utworu „Ribki”, który pojawił się na YouTube jesienią 2018 roku i z miejsca zyskał wirusową popularność. Już pół roku później Alyona Savranenko mogła się poszczycić albumem Pushka, przez wielu uznawanym za jeden z najważniejszych debiutów 2019 r.

fot. mat. pras.
fot. mat. pras.

FOLAMOUR

Jego debiutancka płyta nosi tytuł Umami, a jego muzyka tak właśnie smakuje – intensywnie i wyraziście. Francuski producent Bruno Boumendil obecnie mieszka i tworzy w Londynie, a specjalizuje się w brzmieniach French house i disco. Oprócz produkcji własnych słynie ze znakomitych remiksów, m.in. Tony’ego Allena i Nightmares on Wax.

LAZARUS

Życie nas nie rozpieszcza – i z tego często bierze się sztuka. Niby banał, ale nabiera znaczenia, jeśli przyłożyć go do biografii Lazarusa. Jest albinosem, co w Malawi, z którego pochodzi, naraża go na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ale Lazarus nie ucieka – swoją muzyką, bluesem pełnym bólu i nadziei, podjął walkę o lepszy los dla siebie i sobie podobnych. Debiutancką płytę afrykańskiego artysty – Stomp on the Devil – wyprodukował Johan Hugo (m.in. Mumford & Sons), powstał też dokument o muzyku (sfinansowany przez Madonnę), a on sam zyskał przyjaciół i współpracowników (m.in. Mumford & Sons, Bon Iver, The National). Jego misja zyskała też wsparcie w ONZ czy Amnesty International. Niech no tylko ktoś powie, że muzyka nie zmienia świata…

fot. mat. pras.
WIĘCEJ