O rozwoju utworu Piotra Peszata możemy zdecydować my wszyscy. W momencie jego odegrania

Czy Peszat wybierze karierę kompozytora, czy rapera? Jakie płatki śniadaniowe powinien zjeść? Czy na Eurowizję w 1994 roku pojedzie Edyta Górniak czy  Krzysztof Penderecki?

Interaktywność – słowo klucz w komunikacji marketingowej XXI wieku. Agencje reklamowe oraz domy produkcyjne lubują się w realizacjach, które sprawią, że użytkownik lub użytkowniczka poczują namiastkę kontroli w swoich, pragnących coraz to kolejnych bodźców, mózgach. Gry wideo i inne multimedialne projekty potrafią jednak demonstrować, że ten koncept można wykorzystać do opowiedzenia pełnowartościowej fabuły, w która której ma jest coś do przekazania.

Tak było w wypadku filmu Black Mirror: Bandersnatch, którego widzowie za pośrednictwem platformy streamingowej mogli pod presją czasu podejmować wybory przekładające się na dalszy rozwój fabuły. Tą formułą zabawi się także już niedługo kompozytor Piotr Peszat. N, który napisał on PEnderSZATch – kompozycję z elementami audiowizualnymi, o której rozwoju zdecydują umiejscowieni przed ekranami komputerów odbiorcy. W tytułowym kalamburze można odnaleźć personalia samego autora, zmarłego niedawno Krzysztofa Pendereckiego oraz nawiązanie do wspomnianej odsłony serii Black Mirror. PEnderSZATch to jednak wiele więcej – – to opowieść o losach młodego, dobrze zapowiadającego się kompozytora, interaktywny portret potransformacyjnej Rzeczpostpolitej, a także spojrzenie na hermetyczne środowisko, które chce tworzyć wielkie rzeczy, ale, w wielu wypadkach, robi je dla siebie.

PEnderSZATch będzie można doświadczyć i wspomóc swoim głosem już 8 listopada w ramach nadchodzącej, online’owej edycji festiwalu Sacrum Profanum. Premiera tego multimedialnego widowiska odbędzie się za pośrednictwem platformy Kraków Play. O wszystkich wiodących w nim wątkach opowiedział nam autor tej realizacji – Piotr Peszat.

 

Czym w zasadzie jest PEnderSZATch?

 

PEnderSZATch to interaktywna kompozycja multimedialna, w której publiczność może zadecydować o przebiegu utworu. Struktura utworu opiera się na szeregu pytań. Są to pytania dotyczące przede wszystkim historii Polski z okresu po transformacji, jak również mojego życia. Czy Peszat wybierze karierę kompozytora, czy rapera? Jakie płatki śniadaniowe powinien zjeść? Czy na Eurowizję w 1994 roku pojedzie Edyta Górniak czy  Krzysztof Penderecki?

 

W jaki sposób publiczność będzie mogła podejmować te decyzje?

 

W wypadku tego konkretnego wykonania wszystko będzie transmitowane na platformę Kraków Play. Pod ekranem, na którym będzie się wyświetlała relacja z koncertu na żywo, będą dostępne dwa przyciski: – „tak” i „nie” lub „like” i „dislike”. Poszczególne części utworu będą przeplatane głosowaniami. W tym czasie publiczność będzie mogła korzystać z tych przycisków i w sposób demokratyczny decydować, jak potoczą się losy Polski i moje własne. Kompozycja już w formie nagrania będzie dostępna na tej samej platformie przez rok i wtedy już każdy indywidualnie będzie mógł nią pokierować – nie zdając się na głos ogółu.

 

Skąd wziął się pomysł na tę realizację?

 

Sama idea narodziła się rok lub dwa lata temu przy okazji mojej współpracy z zespołem Spółdzielnia Muzyczna Contemporary Ensemble, który wykona ten utwór. Przy okazji tworzenia pomysłów na nowe formy działania oraz utwór w jakiś sposób odwołujący się do potransformacyjnej historii Polski, co, mimo roku różnicy, wiąże się także z moim wiekiem [Piotr Peszat urodził się w 1990 r. – red.]. Chciałem spleść dwa różne tory – swoje własne przeżycia oraz najnowszą historię Polski.

 

Liczył Pan, ile potencjalnych scenariuszy może zostać wykreowanych?

 

Struktura stopniowo rozrasta się i wraca do pionu. Można wyróżnić tutaj około. 4 lub 5 różnych scenariuszy. Najkrótszy wariant trwa około. pół godziny, najdłuższy od 55 do 60 minut. W przypadku wybranych pytań i odpowiedzi odbiorca jest zmuszony wrócić do wcześniejszych pytań. Może się też zdarzyć tak, że błędna odpowiedź skutkuje tym, że utwór po prostu się kończy.

 

Czy ma Pan wymarzony scenariusz, który mógłby się rozegrać w czasie premierowego wykonania na Sacrum Profanum? 

 

I tak, i nie. Marzy mi się, żeby został wykonany jak najpełniejszy wariant. Jest szereg elementów, które chciałbym, żeby się pojawiły, ale niekoniecznie dadzą one odbiorcom pełny obraz tego dzieła.

 

Czy ten projekt jest też komentarzem dotyczącym świata kompozytorów i kompozytorek oraz muzyki współczesnej?

 

Zdecydowanie tak. Wiąże się to też z moim spojrzeniem na niszowy świat muzyki współczesnej, który coraz bardziej dławi się w swojej niszy. Wierzę  w muzykę, która może mieć realny wpływ na rzeczywistość i społeczeństwo. Aby to zrobić, musi jednak się na nie otworzyć i myśleć o swoim odbiorcy. Nie tylko jako o osobie, która słucha abstrakcyjnych dźwięków, ale równocześnie o odbiorcy, który żyje w XXI wieku. Jest to więc zdecydowanie komentarz do otaczającej nas sytuacji.

 

Jaka jest symboliczna rola Krzysztofa Pendereckiego w tym projekcie?

 

Jest to zderzenie się z pewnym symbolem – przyszłym patronem Akademii Muzycznej w Krakowie, z którą jestem zawodowy zawodowo związany, oraz najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem nurtu muzyki współczesnej w Polsce. To oczywiście dość optymistyczne założenie, ale myślę, że większość osób rozpozna to nazwisko. Stąd to pytanie. Co by się stało, gdyby to właśnie Penderecki pojechał na Eurowizję zamiast Edyty Górniak?

 

Czy któryś z wariantów jest dla Pana jako postaci szczęśliwy i satysfakcjonujący?

 

Chyba nie ma takiego i nie do końca o to tu chodzi.  Jest taki scenariusz, który nie męczyłby mojego sumienia. Nie zdarzyłyby się w nim sytuacje, które mnie przerażają w kontekście otaczającego nas świata. Są też jednak oczywiście ich przeciwieństwa. W pewnym zakresie zatrzymuje je przedwczesny koniec utworu, niemniej, część z nich biegnie aż do samego finału.

 

Rozumiem, że w fabule jest więc miejsce na dużo ironii w spojrzeniu na to Pana środowisko?

 

Zdecydowanie tak. Znam wiele osób piszących o muzyce współczesnej, a one znają mnie. To świat niesamowicie hermetyczny. Mam nadzieję, że dzięki PEnderSZATch uda się wpuścić odrobinę świeżości do tego środowiska.

 

Kompozycja Paragrafowa PEnderSZATch Piotra Peszata zostania odegrana przez Spółdzielnie Muzyczną contemporary ensemble w niedzielę 8 listopada o godzinie 20:00 w ramach festiwalu Sacrum Profanum. Koncert będzie można obejrzeć na platformie Kraków Play. Więcej informacji na temat tego wydarzenia znajdziecie tutaj. Festiwal Sacrum Profanum zaczął się 28 października i potrwa do 6 grudnia – wszystkie wydarzenia będzie można obejrzeć online. Więcej informacji na temat całego line-upu znajdziecie tutaj.

WIĘCEJ