W Warszawie jest sześć razy więcej sklepów z alkoholem niż w całej Szwecji. Alkohol jest tutaj dostępny praktycznie na każdym kroku. Domagamy się od radnych, żeby wprowadzili zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w godz. 226 na terenie całej Warszawy — mówił Robert Migas-Mazur z „Porozumienia dla Pragi”.

W związku z przetaczającą się ostatnio przez opinię publiczną dyskusję na temat problemu alkoholowego w Polsce, w środę 31 sierpnia Stowarzyszenie Miasto jest Nasze wraz z „Porozumieniem dla Pragi” wystąpiło z nowym postulatem. Chcą zakazu sprzedaży alkoholu nocą na terenie całej warszawy. Konferencję zaczęto od przypomnienia tragedii, jaka miała miejsce zaledwie trzy miesiące temu na ul. Nowy Świat. W pobliżu sklepu z alkoholem zaatakowany został przez grupę osób 29-letni mężczyzna, który mimo prób uratowania go, zmarł.

Na terenie Warszawy w okolicach sklepów z alkoholem czynnych przez całą dobę, zdarzają się codziennie sytuacje, gdzie dochodzi do pobić i awantur. Naszym zdaniem władze miasta muszą podjąć radykalne działania a jednym z tych rozwiązań jest ograniczenie sprzedaży alkoholu na terenie miasta – powiedział  w środę na konferencji wiceprzewodniczący stowarzyszenia Miasto Jest Nasze Marcin Chlewicki.

Rafał Trzaskowski często mówi, że chce, żeby Warszawa była europejskim miastem. W Warszawie jest sześć razy więcej sklepów z alkoholem niż w całej Szwecji. Alkohol jest tutaj dostępny praktycznie na każdym kroku. Domagamy się od radnych, żeby wprowadzili zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w godz. 22-6 na terenie całej Warszawy — poparł go Robert Migas-Mazur z „Porozumienia dla Pragi”. Nie chcemy wprowadzać totalnej prohibicji. Wciąż będzie można pić alkohol w lokalach gastronomicznych, klubach i barach, ale nie chcemy, żeby było picie na każdym podwórku czy pod sklepem. Chcemy ucywilizować Warszawę — podkreślił.

Wanda Grudzień z „Porozumienia dla Pragi” dodała, iż chodzi im również o skuteczną egzekucję panujących już przepisów. Alkohol bardzo często nielegalnie sprzedawany jest osobom nietrzeźwym, bo nikt nie obowiązującego prawa. Aktywiści chcą też zwiększenia liczby patroli Straży Miejskiej.

Źródło: PAP

WIĘCEJ