Jack Sweeney, który stworzył bota tropiącego loty prywatnego odrzutowca Elona Muska i innych amerykańskich miliarderów, ma nowy pomysł. Stworzył na Twitterze specjalne konto, na którym na bieżąco śledzi i podaje loty rosyjskich oligarchów.

O 19-latku stało się głośno po tym, jak stworzył specjalnego bota, który na podstawie danych na temat ruchu lotniczego śledził samolot jednego z najbogatszych ludzi świata – Elona Muska. CEO Tesli i SpaceX zaproponował Jackowi 5 tys. dolarów za zamknięcie konta, Sweeney jednak rzekomo poprosił o 10-krotnie wyższą kwotę lub staż w Tesli (wersje są różne), w każdym razie Musk nie odpowiedział, a konto wciąż istnieje.

O ile projekt Elon Jet miał wydźwięk humorystyczny, tak teraz Sweeney postanowił przerzucić się na inny, poważniejszy cel – będzie śledził samoloty należące do rosyjskich oligarchów. Decyzja ta jest podobno wynikiem licznych próśb internautów z całego świata. Samoloty, które mają ci oligarchowie, są absolutnie szalone – powiedział Sweeney w wiadomościach. Nawiązał do tego, że owi Rosjanie podróżują samolotami wielkości komercyjnej, takimi jak Airbus A319 i Boeing 737.

Warto śledzić konto na Twitterze o nazwie „Russian Oligarch Jets” (@RUOligarchJets), które namierza blisko 50 samolotów należących m.in. do Olega Tinkoffa, Romana Abramowicza, Michaiła Fridmana, Leonarda Bławatnika czy Aliszera Usmanowa. Jak wiadomo, zagraniczny dobytek wielu z oligarchów został zamrożony, a przestrzeń powietrzna dla samolotów zarejestrowanych w Rosji została zamknięta nad kilkudziesięcioma krajami. Maszyny śledzone przez bot Sweeneya nie mają rejestracji w Rosji, więc nie są objęte sankcjami i mogą latać właściwie po całym świecie. Roman Abramowicz był widziany ostatnio w Moskwie, Azerbejdżanie i na Karaibach.

Powstało też drugie konto „Russian VIP & Putin Jets” (@PutinJet), gdzie również można znaleźć informacje o samolotach najbogatszych Rosjan, w tym o maszynach, którymi potencjalnie podróżuje prezydent Rosji Władimir Putin.

WIĘCEJ