Najwspanialsze momenty ARNOLDA BOCZKA w „Świecie według Kiepskich”

Pożegnanie z jedną z najlepszych postaci w historii polskiej telewizji.

Dariusz Gnatowski zagrał w kilkudziesięciu filmach i produkcjach telewizyjnych. Przez ponad 30 lat był także aktorem krakowskiego Teatru STU. Prowadził fundację promującą profilaktykę dotyczącą cykrzycy, na którą chorował od wielu lat. Napisał także książkę na ten temat. Aktor zmarł 20 października w wieku 59 lat w Krakowie.

Jedna rola sprawiła jednak, że będzie nieśmiertelny, a jego twarz zna w zasadzie cała Polska. Chodzi oczywiście o kreację Arnolda Boczka w Świecie według Kiepskich. Niektóre media wykorzystują w tej chwili tę afiliację w sposób absolutnie odrażający (bo tak należy nazwać np. tag śmierć Boczka na stronie Faktu). Z kreacji sąsiada patologicznego rodu Kiepskich Dariusz Gnatowski, mimo wielu ambiwalentnych charakterystyk jego postaci, może być jedynie dumny.

Jestem zapalonym Kiepskonautą od wielu lat. Stworzone przez Okila Khamidova, a kontynuowane przez Patricka Yokę i Adka Drabińskiego uniwersum uważam, wbrew powszechnej opinii, za jeden z najznamienitszych tworów w historii polskiej telewizji. Moglibyśmy pomstować, że nigdy nie mieliśmy polskich Simpsonów. Ale jednak ich mamy. Ilość absurdu, naprawdę błyskotliwego społecznego komentarza oraz, przede wszystkim, ciekawych i angażujących postaci wypełniających korytarze wrocławskiej kamienicy jest bowiem w moich oczach równie pasjonująca, co społeczność Springfield.

Arnolda Boczka można było na początku odczytywać jako humorystyczny akcent i negatyw (a w zasadzie pozytyw) dla łysej, przepełnionej esbeckimi sentymentami, mendy w postaci Mariana Paździocha. Wykreowana przez Gnatowskiego postać szybko zaczęła jednak zyskiwać cech osobnych i wyróżniających. Boczek jest bowiem jedną z niewielu postaci w serialu, które nie mają antagonistycznego nastawienia wobec kogokolwiek, a kością niezgody bywa jedynie czasem jego ciężkie do opanowania obżarstwo. Ciekawym wątkiem jest także litość i współczucie, którego Boczek na co dzień poszukuje pojawiając się, niby bez celu, na klatce schodowej lub w kolejce do komunalnego kibla.

Poza tymi kminami jest to po prostu jedna z najbardziej lubialnych postaci w historii nowoczesnej polskiej telewizji i wehikuł do jednych z najbardziej odjechanych fabuł w czasie dwóch dekad historii Kiepskich. Subiektywnie wybrałem 5 moich ulubionych odcinków z prominentnym udziałem Arnolda Boczka. Wy podrzucajcie własne, bo było ich zapewne ze 150. Nie powiem, będę tęsknił.

Świat Według Kiepskich / Polsat

BOCZEK KRZYSZTOFEM KRAWCZYKIEM

odcinek 190: Krawczyk

Klasyczny motyw Arnolda Boczka poszukującego swojej tożsamości w ucieczce od łatki niedojdy i bezużytecznego wyrzutka. Podczas opróżniania pół litra, Ferdek i Walduś w pijackim ferworze przekonują swojego sąsiada, że w sumie to jest podobny do Krzysztofa Krawczyka. Wkładają mu na łeb perukę Babki i domalowują mu wąsy (mimo że już ma zarost) i tak zaczyna się wielka kariera Boczka jako sobowtóra autora „Parostatku”.

nowożytnym timelinie Kiepskich moglibyśmy nawet liczyć na gościnne pojawienie się samego Krawczyka. Tutaj jednak kluczowym momentem jest pojedynek, wyjęty rodem z W samo południe, pomiędzy Boczkiem i Ferdkiem, którzy obaj ubzdurali sobie łudzące podobieństwo do Krzysztofa Krawczyka. Finał jak zawsze kradnie oczywiście ta kanalia – Marian Paździoch. Jest to jednak jednak z kluczowych boczkocentrycznych odcinków, w którym Kiepscy oraz Paździoch są mu w stanie czegoś pozazdrościć chociaż raz.

Świat Według Kiepskich / Polsat

BOCZEK ZNACHOREM

odcinek 401: Kurze ziele

Tutaj jestem zmuszony posłużyć się fragmentem, nieocenionej wikipedii poświęconej w całości Kiepskim, która dużo lepiej niż ja streści ten mocny odcin:

Arnoldowi Boczkowi ukazuje się Anioł, który inspiruje go do porzucenia pracy w rzeźni na rzecz pomocy cierpiącym. Boczek zostaje znachorem, świadczącym nieodpłatne usługi w zakresie medycyny ludowej. Sąsiedzi chętnie korzystają z jego usług – zwłaszcza, że sytuacja w NFZ pozostawia wiele do życzenia.

Właśnie tak. Oprócz dużej dawki ludowego mistycyzmu, ten odcinek jest jedną z lepszych satyr na publiczną służbę zdrowia jaka powstała w tym kraju (i mówię to z całą moją pokraczną sympatią do Botoksu Patryka Vegi).

Świat Według Kiepskich / Polsat
Świat Według Kiepskich / Polsat

BOCZEK MUZYKIEM JAZZOWYM

odcinek 331: Cały ten jazz

No to teraz lecimy. Cały ten jazz to jeden z wybitniejszych odcinków w całej długiej historii serialu. A przynajmniej perełka dla muzycznych świrów, które docenią nieporadne referencje do Milesa Davisa, Wyntona Marsalisa, klubu CBGB i Jan „Ptaszyna” Wróblewskiego. W skrócie: Paździoch odnajduje swój stary saksofon i w następnym kadrze od razu pojawia się przebrany za Tomasza Stańkę i zakłada kapelę z Ferdkiem i Boczkiem.

Ten ostatni łapie w rękę kontrabas, przebiera się za górala i zaczyna szarpać za struny niczym Charles Mingus. Trio wiedzie żywot muzyków głównie, by móc razem żłopać gorzałę, ale całkiem przypadkiem momentami brzmią jak Fire! Mattsa Gustafssona. Boczek jest tu typowym konwertytą, który z początku musi wyjść ze świata ludowych przyśpiewek oraz muzycznego banału i zwyczajnie skumać ten jazz (który w pierwszej chwili przyrównuje do pierdów słonia).

PS Cały odcinek jest w konwencji noir, a z pointą smutno zgodzi się pewnie większość osób, które miały kiedykolwiek styczność z muzyką niezależną w tym kraju.

Świat Według Kiepskich / Polsat

BOCZEK GEJEM (?)

odcinek 70: Waldek w krainie czarów

Dobra, to jest czysta spekulacja z mojej strony. Ale całkiem uzasadniona. Sprawa wygląda tak: Walduś odkrywa, że lustro w mieszkaniu Kiepskich jest portalem do równoległej rzeczywistości, w której to samo mieszkanie należy do rodu Małolepszych – inteligenckiej rodziny z ambicjami, która jest solą tej ziemi i stara się wnosić jak najwięcej do społeczeństwa. Odpowiednik Waldusia w tym świecie, Waldemar – syn Ferdynanda i Haliny Małolepszych, jest aspirującym skrzypkiem, który bierze udział w ogólnopolskich konkursach. Walduś zamienia się miejscami ze swoim wyedukowanym doppelgängerem i musi się odnaleźć w nowym świecie.

I tu pojawiają się oni. Boczkiewicz i Paździochowski – sąsiedzi Małolepszych oraz nauczyciele muzyki, którzy kształcą Waldemara od małego. Są przy tym wyjątkowo zmanierowani i mówią do siebie Paździu Bociu. W trakcie ich krótkiego cameo nie pada też żadna aluzja dotycząca Heleny Paździoch. Resztę dopiszcie sobie sami.

Świat Według Kiepskich / Polsat

BOCZEK RAPEREM

odcinek 190: Kiepscy dają czadu

No błagam.

WIĘCEJ