Michał Milowicz uczy Matę podrywu w klipie do „Kiss Cam”

Letniak o uczuciu bycia przegrywem, które łączy nas wszystkich? Bierzemy to.

Znana klisza: Jest ta jedna osoba, której chcemy powiedzieć, że jest dla nas tą jedną, najfajniejszą osobą. Ale okazuje się, że w okolicy jest ktoś kto lepiej wygląda i lepiej tańczy, a w ogóle to nie wiedzieć kiedy ktoś nam urwał język jak Jurandowi ze Spychowa Krzyżacy. Pierwszy od „Patoreakcji” singiel Maty nie próbuje być mocnym statementem, tylko po zwyczajnie fajnym trackiem o czymś, czego doznała niemal każda osoba.

Młody Matczak do swojego pierwszego prawdziwego letniaka o uczuciach nagrał z lekkim przekąsem. Ale to właśnie sprawia, że w jakikolwiek sposób piosenka ta wydaje się wartościowa i szczera. Jest modna gitarka i modne gwizdanie. Wokalnie Mata dostosowuje się do pop-rapowej konwencji, ale nie dostosowuje do niej swoich linijek i flow. Dzięki temu „Kiss Cam” jest kreatywną interpretacją tematu i odpowiedzią na niezliczone kopie „Relationship” Thuggera i Future’a.

Ale całą uwagę zagarnia tutaj naprawdę dobrze wymyślony klip. Matczak, by skraść serce swojej wybranki, zostaje wiernym chociaż nieporadnym kursantem coacha, w którego wciela się Michał Milowicz. Najbardziej hollywoodzka z polskich i najbardziej polska z hollywoodzkich osobowości sprawdza się w pastiszowym klimacie idealnie. Sam bym na taki kurs pod jego banderą podszedł, wiadomo. Drugim ważnym angażem w teledysku jest Young Leosia. Autorka najgłośniejszego polskiego singla tego roku wcieliła się w ukochaną Maty.

Klip w reżyserii Nastazji Gonery obczaicie tutaj:

WIĘCEJ