Mchy i Porosty jako fikcyjny zespół z przeszłości

Jeden z największych skarbów polskiej elektroniki wydał kasetę w kultowej wytwórni Not Not Fun z Los Angeles.

Wszechstronny artysta Bartosz Zaskórski (jeśli nie znacie jego prac, koniecznie sprawdźcie) pod szyldem Mchy i Porosty od lat wydaje niesamowitą, oryginalną i bardzo wciągającą muzykę elektroniczną. Po wydawnictwach w takich wytwórniach, jak Brutaż czy Transatlantyk, najnowszy album Mchów i Porostów trafia w nasze ręce dzięki kultowemu labelowi z Los Angeles – Not Not Fun. Kalifornijska wytwórnia jest odpowiedzialna za nawiedzone i rozmarzone dźwięki, które zdefiniowały pierwszą dekadę XXI wieku – wydawali tam m.in. Sun Araw, Ducktails czy Pocahaunted. Album Mchów i Porostów został wydany na kasecie, pod szyldem мхи и лишайники i wiąże się z nim interesujący koncept, zainspirowany grupą artystyczną Oneiron. Główny bohater płyty to podróżnik w czasie, uwięziony w czasowej pętli ostatniego dnia 1987 roku. Нассатьна мир [„Piss On The World”] to swoistego rodzaju no wave’owy Dzień Świstaka, album przydymiony i pokryty kurzem ze starych syntezatorów i maszyn perkusyjnych. To także kolejny dowód na to, że Mchy i Porosty to jeden z najoryginalniejszych i najbardziej utalentowanych muzyków elektronicznych w Polsce.

 

WIĘCEJ