Lizzo z RIGCZem, czyli kulturowe przywłaszczenie twerku i Y2K

Krótka historia długotrwałego problemu.

Panie i Panowie, witajcie w TED Twerk. W swoim najnowszym TED Talku Lizzo przedstawia m.in. długą historię twerkowania i viralowy sukces tańca. Niestety, twerk to jedynie wierzchołek góry lodowej, jaką jest kulturowa eksploatacja czarnych osób.

Lizzo twerku nie zapoczątkowała, ale w swojej przemowie pokrótce przybliża historię tańca – współczesny twerk wywodzi się od osób czarnych osób i czarnej kultury. Zaczyna od zauważenia podobieństw w tradycyjnych tańcach zachodnioafrykańskich jak na przykład Mapouka, który obecny był przy świętowaniu lub funkcjonował jako forma podrywu. Dzięki czarnym kobietom taniec ten przetrwał transatlantycki handel niewolnikami i trafił do Ameryki Północnej. Przez gospel oraz szeroko pojętą chrześcijańską kulturę czarnoskórych mieszkańców USA, twerk przedostał się do rytmów bluesowych wokalistek takich, jak Ma Rainey czy Bessie Smith. Taniec, jak wyjaśnia Lizzo, można odnaleźć w Banana Dance Josephine Baker, jazzie i jitterbugu, aż po współczesną kulturę hip-hopową. Osoby czarne przeniosły elementy twerku we krwi, w DNA, w kościach. To dzięki nam twerkowanie stało się fenomenem na skalę światową. Nie damy się wymazać z historii powstawania i ewolucji tego tańca.

Twerk to tylko jeden z morza przykładów eksploatacji kulturowej osób czarnych. Taniec, muzyka, moda, fryzury, a nawet rysy twarzy – powiększanie ust i zmienianie kształtu szczęki lub policzków – od lat jesteśmy świadkami i świadkiniami przywłaszczania czarnej kultury i wymazywania jej twórcow i twóczyń z kart historii. Pisaliśmy już o voguingu, którego korzenie sięgają nowojorskiej sceny ballroomowej lat 80. i marginalizowanej afroamerykańskiej oraz latynoskiej społeczności LGBTQ+. Weźmy tym razem pod lupę modę Y2K, która obecnie przeżywa renesans. Większość z nas na hasło wczesne lata 2000 ma przed oczami Britney Spears i jej największe hity oraz słynne That’s hot Paris Hilton w różowym, welurowym dresie Juicy Couture. A może lalki Bratz lub filmy takie, jak Clueless lub Mean Girls?

Wszystkie te obrazy nie uwzględniają znaczącego wkładu czarnych Amerykanów w powstawanie estetyki Y2K. Sam skrót oznacza rok 2000 i był powszechnie używany w odniesieniu do znanego oprogramowania komputerowego (millenial bug), które miało spowodować rozległe spustoszenie po wkroczeniu w nowe milenium. To dlatego pierwsza fala Y2K inspirowana była technologią – obcisłe skórzane spodnie, metaliczne, błyszczące ubrania, srebrzyste cienie do powiek i techniczne akcesoria. Historia mody często pomija jednak lub nie docenia wpływu Janet Jackson, Missy Elliott i Blaque – artystek, które po części zdefiniowały i zrewolucjonizowały estetykę Y2K, wiążąc ją z afrofuturyzmem. Koncepcja afrofuturyzmu sięga lat 70. i łączy kulturę diaspory afrykańskiej z technologią – najlepszym mainstreamowym przykładem afrofuturyzmu jest chyba film Czarna Pantera Marvela. Ówczesna popkultura również próbowała stworzyć swoje spojrzenie na przyszłość, dobrze oddaje to na przykład teledysk do utworu Scream Michaela Jacksona i Janet Jackson. Metaliczne elementy strojów i scenografii, ochraniacze na ramiona oraz inne kosmiczne motywy łączą afrofuturyzm z modą Y2K.

Wraz z logo pojawiła się logomania – trend, w którym zamiast ukrytej na metce koszuli nazwy marki, logo domu mody ma być wszechobecne. To przemysł muzyczny, a konkretnie hip-hop lat 80. i wczesnych 90., uczynił logomanię taką, jaką znamy dzisiaj. Za spopularyzowanie trendu odpowiedzialny był projektant i pasmanterier z Harlemu Dapper Dan, czyli Daniel Day. Używał sitodruku, by przenosić logo nie tylko na ubrania, ale i dodatki, a nawet meble. Ostatecznie został zatrzymany przez policję i osadzony w więzieniu za tworzenie i handlowanie podróbkami. Ubrania z widocznymi szwami (tzw. lettuce hem) to zasługa Stephena Burrowsa, który tworzył w disco erze lat 70., a jego pomysły z czasem ewoluowały i weszły jako część estetyki nowego milenium. Ikoniczny welurowy dres zawdzięczamy Baby Phat – marce stworzonej przez Kimorę Lee Simmons, byłą modelkę afroamerykańskiego i japońsko-koreańskiego pochodzenia.

Tak więc okazuje się, że znaczna część kultowej estetyki Y2K dominującej w cyfrowym krajobrazie, a także inne elementy mody z lat 2000 są wytworami kultury czarnych Amerykanów. Girls bandy, takie jak Blaque, 3LW i Destiny’s Child, spopularyzowały i utrwaliły – sportowe dżinsy z niskim stanem, neonowe i siateczkowe koszulki oraz złotą spersonalizowaną biżuterię. Uwielbiając bezwstydne i bezkompromisowo kiczowate Y2K warto pamiętać o jego korzeniach.

WIĘCEJ