Możesz być gejem, ale tak nie do końca.

Od 2019 roku Lil Nas X zmienił branżę muzyczną jako jeden z niewielu otwarcie homoseksualnych, cenionych artystów LGBTQ+, który bije rekordy popularności.

Od swoich przebojowych singli po niesamowite występy, 22-latek daje wyraz swojej seksualność i demonstruje kunszt nie przepraszając nikogo. W nowym wywiadzie dla CBS Sunday Morning raper otworzył się na pytanie, dlaczego zdecydował się wyjść na szczyt na coming out, gdy Old Town Road było na szczycie list przebojów. To był najbardziej autentyczny czas. Pokazałem, że nie robię tego dla uwagi, skoro już byłem artystą numer jeden na świecie – wyjaśnił.

Dodał, że homoseksualni artyści i artystki często zachęcani_e są do ugrzeczniania swojego kunsztu ze wszystkiego, co może wydawać się zbyt seksualne. Czuję, że jestem ze swoją twórczością zdecydowanie śmielszy. Zawsze wyglądało to tak: Ok, jeżeli jesteś gejem, to i tamo musi być złagodzone – ujawnił. Nie zawierajmy niczego z podtekstem seksualnym. To takie: Bądź gejem, ale nie do końca. Nie chcemy wiedzieć, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, ani nie chcemy, abyś to wyrażał.

Jego debiutancka EP-ka Montero to celebracja queerowej miłości i seksu, a w teledyskach chętnie daje wyraz swojej seksualności. Rezultat? Montero zadebiutowało na drugim miejscu listy Billboard i ma już ponad dwa miliardy streamów na Spotify i zdobyło pięć nominacji do nagrody Grammy, w tym za album roku.

Piosenkarz „Industry Baby” odniósł sukces dzięki swojemu bezkompromisowo queerowemu podejściu. Albo jak sam Lil Nas X to ujął: Zrobię to, jeśli zechcę. I chcę, żeby każdy inny artysta miał takie samo podejście.

WIĘCEJ