Łagodna piosenka na rozkwit wiosny.

2022 zapowiada się na rok, w którym gwiazdy muzyki popularnej wreszcie będą mogły wypuścić długo wyczekiwane albumy. Po uderzeniu pandemii w 2020 i czasie niepewności w 2021 branża muzyczna próbuje wrócić do normalności. A przynajmniej tej wersji normalności, która obowiązywała wcześniej. Pandemia mocno zaburzyła wydawniczy rytm, jaki ukształtował się na długo przed cyfrową rewolucją. Kiedy wydaje się nową płytę, należy ruszyć w trasę koncertową. Koronawirus uziemił znaczną część populacji i zupełnie zamknął możliwości występów, więc wiele wytwórni i osób artystycznych wstrzymało plany odnośnie nowych albumów. I nawet jeśli koniec pandemii – a przynajmniej oswojenie koronawirusa do niegroźnego stopnia – to w wielu miejscach wciąż abstrakcyjna czy nawet odległa perspektywa, to w tym roku branża wraca z pełną mocą. Wiele wskazuje na to, że czeka nas wysyp wydawnictw od dużych nazwisk. Wraca choćby Carly Rae Jepsen, która ostatni album, Dedicated, wydała w 2019 r. (rok później pojawiło się wydawnictwo z B-side’ami z płyty). Bardzo nas to cieszy, bo wokalistka ma na koncie wiele z naszych ulubionych piosenek. Na razie nie ma wielu informacji dotyczących nowego wydawnictwa, ale pojawił się nowy singiel, Western Wind. To bardzo spokojna piosenka, odsyłająca lekko do mocno zaaranżowanego popu spod znaku Steely Dan. Czy sygnalizuje to odejście Carly Rae Jepsen od ejtisowych brzmień, które mocno zdefiniowały jej karierę? Być może. Kto wie, może czeka nas zupełnie nowe wcielenie artystki, eksplorujące zupełnie inny zasób inspiracji. Nie możemy się doczekać!

WIĘCEJ