Koza o seksie: „To media chciały mnie wyoutować, ja im na to pozwoliłem”

seksie należy rozmawiać. XXI wiek jest w pełnym rozkwicie, a zwierzenia na temat życia seksualnego nadal należą do kategorii wstydliwych dla ogółu. Postanowiliśmy porozmawiać z ludźmi, którzy robią ciekawe rzeczy i nie mają problemu z zaadresowaniem jednej z najważniejszych sfer życia. Na nasze pytania odpowiedział jeden z najbardziej subwersywnych polskich raperów – Koza.

W jednym ze swoich kawałków nawijasz „jem dupska na śniadanie”, nabijasz się z seksistowskich rapowych tekstów?

 

Ten wers jest całkowicie wyzuty ze znaczenia. Myślę, że to, co do tej pory powiedziałem w wywiadach wystarczy za stanowisko.

 

To skąd według Ciebie bierze się seksizm w rapie?

 

Z braku seksu i męskich, nieseksistowskich autorytetów.

 

Jakie znaczenie ma dla Ciebie seks?

 

I mean, to jedna z podstawowych potrzeb, nie jest może dla mnie szczególnie ważny przy ustalaniu kwestii tożsamościowych. Bardziej okazuję przy jego pomocy uczucia.

 

Podczas naszej ostatniej rozmowy powiedziałeś, że jesteś „niestety” najbardziej hetero cis kolesiem na świecie. Żałujesz?

 

Nie mogę powiedzieć, czy żałuję. Fajnie by było kiedyś na chwilę nie być i sprawdzić.

 

A o co chodzi z tym, że chciałeś się wyoutować w mediach?

 

To media chciały mnie wyoutować, ja im na to pozwoliłem.

 

Najdziwniejszy pornos jaki w życiu widziałeś?

 

Widziałem dużo zrytego gówna i ciężko powiedzieć, ogólnie zoofilia czy seks starych ludzi z karłami to takie rzeczy, których bym drugi raz nie obejrzał.

 

Pamiętasz pierwszą książkę, która Cię seksualnie poruszyła?

 

Chyba Nieznośna lekkość bytu, ale teraz już nie pamiętam.

 

Dostajesz zamówienie z teatru, żeby napisać scenariusz do erotyka. Opisz mi pierwszą scenę.

 

Mężczyźni pracujący w kotłowni w wielkiej fabryce z epoki rewolucji przemysłowej rozmawiają o sposobach krzesania ognia.

 

Jaka epoka była według Ciebie najbardziej sexy?

 

Starożytny Rzym był całkiem hot.

 

Dokończ zdanie – „Seks jest ok, ale…”

 

…próbowałeś kiedyś posprzątać pokój na fecie?

 

Koza zdążył już nieźle namieszać w polskim rapowym świecie. Stara gwardia go nienawidzi, a dla innych jest objawieniem. Mówi, że nie interesuje go hip-hopie i woli gadać o teatrze. Razem Krzysztofem Garbaczewskim pracował właśnie jako dramaturg nad „Boską Komedią” w Teatrze Powszechnym w Warszawie.

WIĘCEJ