22 grudnia Britney Spears zasugerowała na Instagramie, że pracuje nad nową muzyką. Fan(k)i wciąż pytają, kiedy będą mogli posłuchać nowej muzyki wokalistki. Jednak zdaje się, że piosenkarka nie jest jeszcze gotowa na powrót do branży muzycznej.

W długiej notatce opublikowanej 28 grudnia i podzielonej na kilka screenshotów Britney opowiada, dlaczego nie stworzyła jeszcze nowej muzyki. Porusza temat traumy jakiej wciąż doświadcza na skutek 13-letniej kurateli, którą sprawował nad nią jej ojciec. Jamie Spears nie tylko kontrolował jej życie prywatne, ale również miał nadzór nad jej majątkiem szacowanym na 60 mln dolarów. W szokującym wyznaniu Britney ujawniła m.in. że była zmuszana do zażywania tabletek antykoncepcyjnych.

Pewnie teraz wielu zastanawia się, dlaczego nie tworzę nowej muzyki… To tylko powierzchowne problemy. Ludzie nawet nie potrafią sobie wyobrazić tych strasznych rzeczy, które mi robiono. Po tym, co przeszłam, bałam się ludzi i całej branży! Oni naprawdę mnie krzywdzili! Dla mnie to, że nie nagrywałam nowej muzyki, było sposobem, żeby powiedzieć im „Pierdolcie się”. To dawałoby tylko zysk mojej rodzinie, bez uznania dla mojej pracy. Wtedy pozwoliłabym im wygrać… – czytamy na Instagramie.

Następnie wyjaśnia powody, dla których nie wróciła do branży muzycznej od zakończenia jej konserwatorstwa w tym roku. Tyle zmarnowanego czasu, aby mnie tylko zawstydzić i upokorzyć, i myślę, że większości wydaje się dziwne, dlaczego nie robię już swojej muzyki… to tylko powierzchowne problemy.

Nie oznacza to, że fani Britney – którzy podczas długiej walki prawnej wspierali ruch #FreeBritney – będą musieli na zawsze zrezygnować z nowego materiału. W innym miejscu piosenkarka zastanawia się nad swoimi celami na 2022 rok i zapewnia, że zamierza wychodzić ze strefy komfortu, robić rzeczy, na które nie miała szans wcześniej. Zdradziła również, że pracuje nad nową piosenką, ale nie wiadomo nic na temat daty premiery.

WIĘCEJ