Modelka, aktorka, matka i współczesna feministka, która dzieli się swoimi filozoficznymi przemyśleniami na TikToku. She IS the moment.

Jednym z popkulturowych zaskoczeń 2022 roku zdecydowanie jest Julia Fox. Choć znana już wcześniej w nowojorskich kręgach, ogólnoświatową popularność zdobyła w styczniu, gdy pojawiła się u boku Kanyego Westa, jako jego pierwsza partnerka świeżo po rozstaniu z Kim. Szybko jednak udowodniła, że ma znacznie więcej do zaproponowania niż bycie dziewczyną Ye partnerką. Otwarcie przyznała, że ich 6-tygodniowy związek był czysto PR-owym ruchem, okazją, którą musiała wykorzystać. Julia Fox otwarcie mówi o swoim życiu, jest odświeżająco szczera i może trochę zbyt dziwna jak na Hollywood – dlatego ją uwielbiamy.

@juliafox Replying to @auroriborealis ♬ original sound - Julia fox

Urodzona w Mediolanie w 1990 roku Fox to kobieta wielu talentów. W liceum była dominatrix, a przez całe dorosłe życie umawiała się z miliarderami. Samotnie wychowuje syna, pisze książkę, występuje w filmach, a nawet napisała i wyreżyserowała własny film krótkometrażowy Fantasy Girls. Przede wszystkim nie przeprasza za swój styl życia i bezwstydnie zabiega o sławę. W wywiadzie z „The Cut” stwierdziła, że jej zdaniem celebryci istnieją po to, by dostarczać rozrywki – celebrities are not that fucking important. You can tell us about your stupid fucking date. We’re in a pandemic. Give people something to talk about. Do your fucking service, do your job – i to Julia robi bezbłędnie.

Ulubienicą internetu stała się dzięki swojej naturalnej memiczności i viralowym momentom. Zaczynając od pamiętnego wywiadu z Alex Cooper w podcaście „Call Her Daddy”, kiedy przyznała się do bycia muzą Josha Safdiego w Uncah Jahhmzzz, przez wywiad na czerwonym dywanie Academy Awards, w którym powiedziała, że ciężki, czarny makijaż to jej autorski pomysł (I actually did it myseeeelf, yeaaah) po CFDA Fashion Awards i odę do starzenia się w postaci siwiejącej fryzury. Jej każde wyjście to zaskoczenie, stała się w szeczgólności znana ze swoich specjanie pozowanych sesji z paparazzi. Na zdjęciach zawsze ma absurdalne, skąpe outfity, którym daleko do wygody czy funkcjonalności, to często looki stworzone przez nią samą, ale to wszystko działa na korzyść Fox, której głównym celem nie jest wcale wyglądać pięknie, a zostać zauważoną. To widać również po eksperymentalnych kreacjach, w jakich pojawia się na rozmaitych galach i naturalnie w jej ikonicznym messy makijażu. Widać, że wyraża siebie, bawi się modą, nie sposób odmówić jej wyobraźni i wyczucia, a jednocześnie zdaje się, jakby momentami puszczała oko i naigrywała się z wystudiowanych kadrów gwiazd, których każda interakcja ze światem zewnętrznym jest wyreżyserowana.

Jednak najbardziej ujmujący i wciągający aspekt medialności Fox to jej konto na TikToku, gdzie nie tylko pokazuje, jak utlenić sobie brwi czy samodzielnie dokleić paznokcie, ale dzieli się przemyśleniami na temat ustroju gospodarczego i feminizmu. Ostatnio ogłosiła, że starzenie się jest indirty girl, ugly, not wearing clothes that fit your body type. I oczywiście można argumentować, że łatwiej jest promować brzydotę, gdy jest się piękną, wciąż młodą modelką, ale to w dalszym ciągu znacznie bardziej radykalna postawa niż zwyczajowy influencersko-celebrycki content. Otwarcie mówi o tym, że latami wykorzystywała swoją atrakcyjność, by zdobyć to, czego chciała, ale też by przetrwać w patriarchalnym systemie nastawionym na wykorzystywanie kobiet – nie tylko fizycznie, ale też psychicznie i emocjonalnie. Fox opowiada o swoich traumach leżąc w wannie, teoretyzuje na temat społeczeństwa z łóżka i porusza kwestie polityczne na toalecie. Jej feministyczne hot takes, DIY outfity i ogólnie chaotic energy sprawiają, że chce się ją oglądać. Co tu dużo mówić, we’re obsessed.

WIĘCEJ