Czy istnieje życie poza internetem?

Hyperpop, choć relatywnie popularny pośród rodzimej alternatywnej publiki, nie doczekał się zbyt wielu polskich realizacji. Oczywiście, nie jest tak, że zupełnie nie istnieją – hubithekid, yerbowanie, czy ksave mają solidne wałeczki, a pojedyncze strzały w rodzaju młodego klaksona z Igim również cieszą uszy. Warto posłuchać także Glitchangel, czyli artysty, który porusza się po obrzeżach hyperpopu. Jedną z osób, które podjęły się tworzenia w obrębie tej stylistyki w Polsce w dość bezpośredni sposób jest Humor Muzyki Komputerowej 69. Razem z Converse musiałyśmy ją zaprosić do nas na pride’owego seta, bo oprócz prowadzenia jednego z najśmiejszniejszych kont na Instagramie, ma dobre wyczucie do muzyki. Produkcje HMK69 mają swój urok, powstały na styku globalnych standardów tego gatunku i bardziej swojskiej wrażliwości.

HMK69 rozumie hyperpop odpowiednio – nie jako zbiór restrykcyjnych brzmieniowo-kompozycyjnych reguł, a szeroką stylistykę odpowiadającą na Zeitgeist. Tu chodzi o vibe, przekazanie treści mniej bezpośrednimi środkami, przy całym wykorzystaniu memiczno-autoironicznej palety, ale bez tracenia szczerości artystycznej. Jeśli macie wątpliwości co do prawdziwości tej tezy, to odsyłamy na insta HMK69, gdzie prawo do krindżu jest ewokowane w co drugim poście. Ta osoba artystyczna dobrze sprawdza się w średnim tempie, jak w kapitalnym „Całe Moje Życie”, lubi pożartować, jak w „RZYĆ”, a czasem sięga po bardziej ejtisowe patenty (opublikowany właśnie „JAK BARDZO”). Mimo tych różnorodnych wycieczek, dostajemy spójną wizję artystyczną, o uroczo chałupniczym, autentycznym sznycie. 

Ale u nas HMK69 zagra nie koncert, a seta, co jest dobrą okazją do jeszcze głębszego poznania siatki odniesień i ulubionych wałeczków enfant terrible memosfery. Kiedy przemaszerujemy w warszawskim Pridzie, zapraszamy do naszej strefy na Placu Defilad. Humor Muzyki Komputerowej 69 startuje o 19:00!

WIĘCEJ