Wolność słowa kontra prokuratorskie interpretacje.

Jednym z bardziej kontrowersyjnych aspektów spraw sądowych przeciwko amerykańskim raperom i raperkom jest używanie tekstów utworów jako dowodów. Tak skazano np. YNW Melly’ego, który w „Murder On My Mind” bardzo dokładnie opisał tragiczne zastrzelenie przyjaciela. Ostatnio głośną sprawą było zatrzymanie Young Thuga, Gunny i 28 innych członków wytwórni/gangu YSL – w dokumentach prokuratury znajdziemy powoływanie się nie tylko na teksty piosenek, ale także kadry z teledysków, a nawet podpisy pod instagramowymi postami. Akurat w sprawie YSL dowodów jest więcej – w tym z podsłuchów – ale praktyka sięgania po teksty jest powszechna na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Z jednej strony można to zrozumieć, w końcu spora część rapu opiera się na autentyczności, ale z drugiej – bardzo często tego typu zabiegi są arbitralne, pomijające wymiar ekspresji artystycznej i stosowania takich środków stylistycznych, jak hiperbola. Stanowy senat Nowego Jorku przegłosował właśnie ustawę, która ograniczy stosowanie tekstów na sali sądowej. Co prawda nie zabrania prokuraturze sięgania po bangery, ale przynajmniej obciąża ją ciężarem udowodnienia, że utwór ma dosłowne, nie metaforyczne znaczenie. Czy inne stany podążą śladem Nowego Jorku? Na razie się na to zapowiada, co więcej, prokuratura w Atlancie zapowiada, że po YSL weźmie się za kolejne hip-hopowe gangi. Biorąc pod uwagę charakter trapowych tekstów, może mieć całkiem łatwe zadanie. 

WIĘCEJ