Gościnnie łzy roni również Weeknd.

Od Magdalene, ostatniego albumu FKA twigs, minęły ponad dwa lata. Ten wstrząsający manifest artystyczny był dla wielu zaskoczeniem, bo twigs zawarła na nim sporo ukłonów w stronę bardziej przystępnych brzmień. Właśnie pojawił się nowy singiel artystki, „Tears In The Club” (dołączając do tuzina innych utworów pod tym tytuem), który kontynuuje tę wyprawę krainę popu. Nie tylko przez udział Weeknda (poprawny), ale także przez mocny, regularny bit i piosenkową strukturę. Numer jest chwytliwy i oprawiony odważnym teledyskiem. To udane przedsięwzięcie, ale chyba wolimy twigs w bardziej awangardowym wydaniu. „Tears In The Club” zobaczycie poniżej.

WIĘCEJ