Dzieje życia Oli Kordas to polskie „Boyhood”, na jakie zasłużyliśmy

Były trzecie, ósme i dziewiąte urodziny oraz komunia święta. Czekamy na bierzmowanie, studniówkę i ślub.

W 2014 roku Richard Linklater, twórca specjalizujący się w emocjonalnym destylacie z nostalgicznych wspomnień, sfinalizował swój najambitniejszy projekt –  kręcony przez 12 lat Boyhood dokumentował dojrzewanie głównego bohatera, którego zagrał faktycznie dorastający aktor. To realistyczne ukazanie upływu czasu, zwykle osiągane m.in. za sprawą make-upu, jest jednym z najbardziej ujmujących doświadczeń w historii XXI-wiecznej kinematografii.

A gdyby tak przenieść to na polski grunt? W ciągu ostatnich miesięcy okazało się, że mamy Boyhood w domu. 6 lat temu na Youtube karierę w koneserskich kręgach zrobił film Trzecie urodziny Oli Kordas. Niemal 4-godzinna rejestracja kinder balu w okolicach Elbląga, który dla wielu jest, godnym umieszczenia w Sèvres, wzorcem polskości. Wystrzałowe karaoke, imponujące układy choreograficzne, subtelne interakcji pomiędzy poszczególnymi bohaterami i bohaterkami – Wojciech Smarzowski od prawie 20 lat nie jest w stanie zreplikować w swoich filmach tej esencji tak dobrze, jak zrobiło to właśnie to nagranie.

To jedno z najwybitniejszych osiągnięć kanału 7-IMPREZY ELBLĄG-Official Music Video-, który specjalizuje się w rejestracjach najrozmaitszych wydarzeń warmińsko-mazurskiego LA. Każdy jeden upload poprzedza, zawsze sygnalizujący świetny content, napis █▬█ █ ▀█▀, a większość materiałów to wkręcające relacje ze zwykłego życia zwykłych ludzi, którzy nie czytają tego portalu.

Trzecie urodziny Oli Kordas były hitem same w sobie. Setki tysięcy osób studiowało to dzieło równie wnikliwie, co filmy Béli Tarra. Kilkanaście miesięcy temu, za sprawą niespodziewanego sequelu, okazały się zalążkiem uniwersum, które ma już swoją własną mitologię. W 2019 roku w internecie wylądowały bowiem Ósme urodziny Oli Kordas – tak samo intensywne w formie i przekazie. Mogliśmy obserwować tych samych bohaterów i co dzieje się u nich pięć lat później, poznać nowe barwne postaci. Okazało się jednak, że to nie koniec ani nawet początek tradycji, która będzie odnawiana co kilka lat. Po ósmych, przyszła pora na urodziny dziewiąte – trudne, bo urządzone z rzeczywistości pandemicznej. Krótko po majówce premierę miała z kolei Pierwsza komunia święta Oli Kordas. Po niej nastąpił z kolei wysyp materiałów uzupełniających.

Oczywiście, rejestracja najważniejszych momentów z życia dziecka nie jest niczym niezwykłym. Forma podania oraz sam fakt ochoczego dzielenia się tymi pełnymi niuansów dziełami jest jednak jakiegoś rodzaju nowością. Każda z tych długometrażowych produkcji to nieintencjonalnie spirytualne doświadczenie dla, liczącego tysiące, legionu fanów i fanek tego contentu oraz całkiem przypadkowe realizowanie konceptu zaprezentowanego w Truman Show.

Stosunkowo niewiele czasu dzieli nas od bierzmowania Oli Kordas. Na studniówkę poczekamy ledwo dekadę, a wtedy będziemy mogli już wypatrywać jej ślubu. Możliwości są nieskończone. W obecnym kształcie to uniwersum to dziwna konsekwencja istnienia internetu i jego wielopoziomej natury. To także kapsuła czasu, która pozwala zawiesić w próżni momenty, które nie mają większego znaczenia na losy świata, ale swoimi niuansami pokazują obraz Polski, która dla wielu z nas jest odległa, a w rzeczywistości najpewniej jest najprawdziwsza.

WIĘCEJ