Dyrektor CSW odwołuje trzy wystawy i zamawia instalację od autora pomnika smoleńskiego

Piotr Bernatowicz zerwał także współpracę z Rokiem Antyfaszystowskim. 

Piotr Bernatowicz od kilku miesięcy piastuje stanowisko dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Jego powołaniu nie towarzyszył żaden konkurs – wystarczyła jedynie decyzja Minista Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Glińskiego. Kadencja Bernatowicza potrwa łącznie 7 lat. Wcześniej zarządzał Galerią Miejską Arsenał w Poznaniu oraz Radiem Poznań.

Jedną z pierwszych ważnych decyzji dyrektora jest odwołanie trzech wystaw, które miały odbyć się w tym roku w CSW. Nie dojdzie do skutku ekspozycja belgijskiej performerki Miet Warlop, która była przygotowywana we współpracy z galerią Kunst Werke z Berlina. Odwołana została także wystawa Rzadkie języki, której kuratorką była Joanna Zielińska oraz cykl Performance TV.

Decyzja tłumaczona jest brakiem pieniędzy oraz błędnie zaplanowanym budżetem na obecny rok (za który była odpowiedzialna poprzednia ekipa zarządzająca Zamkiem Ujazdowskim). Była dyrektor Małgorzata Ludwisiak odpiera te zarzuty: – To fałszywe twierdzenie. Budżet na 2020 rok był planowany przez kilka miesięcy ze wszystkimi kierownikami działów CSW, kuratorami wystaw, główną księgową – twierdzi w wypowiedzi dla Gazety Wyborczej.

Równocześnie kierownictwo znalazło pieniądze na zlecenie zamontowania instalacji autorstwa Jerzego Kaliny w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Kalina jest autorem słynnego pomnika pamięci ofiar Katastrofy Smoleńskiej na warszawskim Placu Piłsudskiego.

Kolejną ważną informacją jest fakt, że Piotr Bernatowicz zerwał też współpracę instytucji z Rokiem Antyfaszystowskim. – Nie jestem przeciwny dyskusji na temat źródeł i istoty faszyzmu, jak również prowadzeniu badań wskazujących na zagrożenia wynikające z prób aktualizacji tej doktryny. Z całą mocą podkreślam sprzeciw wobec zarówno faszyzmu, jak i wobec nazizmu czy komunizmu, będących ideologiami prowadzącymi do totalitarnego zniewolenia jednostki i społeczeństwa. Jednakże formuła Roku Antyfaszystowskiego nie daje podstaw do twierdzenia, że twórcom inicjatywy zależy na rzetelnej refleksji na podjęty temat – powiedział Wyborczej Bernatowicz.

WIĘCEJ