Niektórzy twierdzą, że jeśli kobiety są zmuszane do porodu, mężczyźni powinni być poddawani obowiązkowej wazektomii. Na ile zasadne jest takie rozumowanie?

W październiku 2020 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok na kobiety. Zaostrzył i tak już wyjątkowo restrykcyjne prawo do aborcji w Polsce, uniemożliwiając przerwanie ciąży w sytuacji wykrycia ciężkich wad płodu. Osoby z macicami są zmuszone rodzić dzieci, które nie mają szans na życie, to nie jest już kwestia wyboru, który kobieta zawsze powinna mieć, a kwestia bycia humanitarnym. W wyniku decyzji TK przez Polskę przeszła fala protestów zwana Strajkiem Kobiet, ale prawie po dwóch latach od decyzji walka o zmianę prawa nie ustaje. Miesiąc temu (w nocy z 22 na 23 czerwca) odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy liberalizującej przepisy aborcyjne w Polsce, pod którym podpisało się ponad 200 tysięcy osób. Należy pamiętać, że przerwanie własnej ciąży wciąż nie jest karalne, dlatego Natalia Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu z sejmowej mównicy poinstruowała, jak bezpiecznie wykonać aborcję farmakologiczną w domu. W swoim przemówieniu wspomniała, że tylko w 2021 roku 34 tys. osób skorzystało z pomocy ADT w wykonaniu aborcji.

Niedawno przed sąd trafiła inna aktywista Aborcyjnego Dream Teamu – Justyna Wydrzyńska, która została oskarżona za pomoc w aborcji. Oddała swoje tabletki kobiecie, która przez szantaż ze strony partnera nie mogła wyjechać za granicę, by poddać się zabiegowi przerwania ciąży. W kwietniu odbyła się pierwsza rozprawa, druga miała mieć miejsce 14 lipca, ale została odroczona na październik. Pod sądem pojawiły się osoby w geście solidarności z Justyną, ponieważ będziemy się wspierały zawsze, nie tylko w aborcjach.

24 czerwca 2022 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił Roe v Wade – przełomowe orzeczenie Sądu Najwyższego z 1973, które czyniło bezpieczną, legalną aborcję prawem konstytucyjnym. To oznacza, że poszczególne stany mogą teraz samodzielnie decydować, jak uregulować tę kwestię, jak na razie aborcja jest nielegalna w co najmniej ośmiu z nich, a w nadchodzących tygodniach należy się spodziewać kolejnych zakazów. W odpowiedzi ludzie online i offline dzielą się informacjami o tym, jak i gdzie osoby mieszkające w stanach o zaostrzonym prawie do aborcji, mogą przerwać ciążę.

Naturalną reakcją grupy opowiadającej się za legalną i darmową aborcją na żądanie zarówno w Polsce, jak i w Stanach zjednoczonych jest złość i oburzenie. Wśród ogromnej ilośći głosów i argumentów pro-choice pojawia się powszechne przekonanie, że jeśli kobiety są zmuszane do porodu, mężczyźni powinni być poddawani obowiązkowej wazektomii, która będzie mogła zostać odwrócona, gdy zechcą mieć dzieci i udowodnią, że są zdolni do bycia ojcem. Wazektomia to mikrochirurgiczny zabieg polegający na podwiązaniu nasieniowodu, dzięki czemu plemniki nie mogą zostać wydalone podczas wytrysku, a co za tym idzie – nie może dojść do zapłodnienia. Bardziej sensowne jest wyjęcie kul z pistoletu niż noszenie kamizelki kuloodpornej – mówią zwolennicy i zwolenniczki wazektomii i podkreślają fakt, że zabieg jest odwracalny, więc można używać go jako tymczasowego środka antykoncepcyjnego dla mężczyzn. Oprócz tego, że nie jest to możliwe w każdym przypadku, wazektomie nie są tak łatwo dostępne, jak mogłoby się nam wydawać. Ponadto nie zawsze jest to efektywna metoda zapobieganiu ciąży. Przekonanie, że przymusowe wazektomie byłyby rozwiązaniem ograniczonego dostępu do aborcji jest błędne, co wytknęła Georgia Grainger historyczka wazektomii i doktorka z Centrum Historii Społecznej Zdrowia i Opieki Zdrowotnej w Glasgow. Kobiety nadal będą potrzebowały aborcji zarówno w przypadku ciąż chcianych, jak i niechcianych, niezależnie od wazektomii i innych form kontroli urodzeń – twierdzi, a w wątku na Twitterze podaje przykłady czemu:

Jeśli ciąża jest ciążą chcianą, ale jest albo pozamaciczna, albo w inny sposób niemożliwa do donoszenia lub zagraża życiu matki, to wazektomia ewidentnie nie może temu zapobiec. Rodzice chcieli być w ciąży, a przytrafił się biologiczny niefortunny wypadek i należy go rozwiązać za pomocą aborcji.

Jeśli ciąża jest wynikiem antykoncepcji która zawiodła, to… wazektomia również może się udać! Jest to mało prawdopodobne, ale zdecydowanie możliwe. Czasami nasieniowód sam leczy się na przestrzeni lat i w przeciwieństwie do pękniętej prezerwatywy lub pominiętej pigułki, nie ma sposobu, by o tym wiedzieć. Dlatego nie można wziąć antykoncepcji awaryjnej (Planu B).

Jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu lub stosunku pod przymusem, to dlaczego mielibyśmy myśleć, że ktoś, kto nie szanuje autonomii swojej ofiary, miałby poddać się operacji na jej korzyść? W rzeczywistości dla niektórych sprawców i napastników ciąża jest *celem*. Wciąż potrzebujemy antykoncepcji awaryjnej (Planu B) i aborcji.

Jeśli ciąża jest niechciana, ponieważ rodzice są młodzi, nie są w odpowiednim miejscu w ich życiu itp., to nawet z partnerem, który chce poddać się wazektomii, mogą chcieć ciąży później i nie ma gwarancji, że będzie odwracalna, więc należy to robić tylko jeśli efekt ma być trwały.

Wazektomia jako alternatywa aborcji również nie działa w przypadku, gdy kobieta ma wielu partnerów, chyba że wszyscy z nich przeszli wazektomię. Już teraz kobiety zmagają się z problemem zajścia w ciążę w trakcie romansu, podczas gdy ich przeszedł wazektomię. Nie musimy być idealne, by mieć prawo do wyboru.

Co więcej, nawet jeśli mężczyźni chcieliby poddać się wazektomii, nadal istnieją bariery dostępu, szczególnie dla młodszych, nieżonatych i bezdzietnych mężczyzn. Kobietom mówi się „zmienisz zdanie”. Mężczyznom też.

Ponadto Grainger wskazuje też na istotny kontekst historyczny. Przymusowe sterylizacje są nam znane historii III Rzeszy, państw batyckich i krajów skandynawskich, ale też ze Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Japonii. W pierwszej połowie XX wieku sterylizacja ze względów eugenicznych stanowiła jeden z mechanizmów polityki społecznej opartej na tzw. higienie rasy. W szewcji przymusowa sterylizacja niektórych osób obowiązywała aż do 1975 roku. Z kolei w USA aż do 1963 roku z powodów eugenicznych wysterylizowano aż 64 tys. osób, z czego 39% to mężczyźni. Polityka skierowana była głównie do grup mniejszościowych, w szególności osób czarnych i z latynosów_ek, aby powstrzymać je przed rozmnażaniem się. Chociaż nie jest to powszechna wiedza, osoby z niepełnosprawnościami do dziś mogą być sterylizowane wbrew ich woli w 31 stanach – nie przez stare przepisy, które nie zostały uchylone, ale przez obecne, a czasem i te niedawno uchwalone.

Wzywanie do przymusowej wazektomii nie ma sensu, gdy jednocześnie mówimy o aborcji w kontekście prawa do autonomii cielesnej. Żadna forma kontroli urodzeń, w tym wazektomia, nie jest alternatywą dla aborcji i nie zmniejsza jej potrzeby. Na szczęście większość dyskusji, w których pojawia się argument przymusowej wazektomii, jest hipotetyczna i ma na celu zilustowanie absurdu politycznego kontrolowania ciała i wyborów reprodukcyjnych danej osoby. Pokazuje, że ludzie postrzegają naruszenie cielesnej autonomii kobiet jako neutralne, podczas gdy naruszenie cielesnej autonomii mężczyzn traktowane jest jako naruszenie praw człowieka. O ile koncepcja przymusowej wazektomii może działać, jako ćwiczenie mentalne to powinnxśmy wystrzegać się używania tego jako realnego argumentu. Lepsze prawa i autonomia ciała dla osób, które mogą zajść w ciążę, oznaczają ochronę tych praw dla wszystkich. Mimo iż wazektomie są relatywnie bezpiecznymi zabiegami o wysokiej skuteczności, ludzie powinni się na nie decydować tylko, jeżeli tego chcą. Aborcje były, są i będą, a najskuteczniejszym sposobem na zmniejszenie ilości przerywanych ciąż jest rzetelna edukacja seksualna i powszechny dostęp do wszelkiego rodzaju bezpłatnych środków antykoncepcyjnych oraz metod planowania rodziny – w tym aborcji.

WIĘCEJ