Chłopaki w bikini. Szydełkowana bielizna, rap i braterstwo

Czy każdą bieliznę muszą reklamować aniołki rodem z pokazów Victoria’s Secret? Według Ingi wręcz przeciwnie, co z całą ekipą udowodniła w sesji „RAP JAKI SOBIE WYOBRAŻAM”.

– Bardzo mi się nie podoba, że kobiety są traktowane tylko jako obiekty seksualne. Podczas sesji są smarowane oliwkami, konturowane. Potem wszystko przechodzi przez Photoshopa. Na zdjęciach dominują pozy i mimika przepełnione erotyzmem. Te dziewczyny stają się produktem, która marki chcą sprzedać bardziej niż swoje wyroby – mówi Inga Zientara, która zajmuje się zapomnianym fachem w modzie – szydełkuje. – Moja inspiracją były maski robione na drutach. Można powiedzieć, że na starcie inspirowałam się awangardą szydełkowania.

Inga zaczęła więc robić ubrania. Jej najnowsze kreacje to jednak nie śmieszne, świąteczne swetry. Projektantka wyszydełkowała bowiem kolekcje bikini. – Wszystko robię sama. Staram się pracować szybko – mówi. Powstałe kreacje trzeba było wypromować. Inga nie miała jednak zamiaru dzwonić do Adriany Limy. Chciała, żeby na zdjęciach wystąpili sami mężczyźni. – W Polsce nie można rozmawiać głośno o seksie. Ale w agencjach modelingowych rekrutowane są 17-latki uczestniczące w sesjach, do których setki ludzi walą konia. Jestem przeciwko tej seksualizacji. Najpierw chciałyśmy zaangażować bardzo umięśnionych kolesi. Ostatecznie zdzwoniłam chłopaków z bliskiego otoczenia.

Tak na fotkach znaleźli się Mikołaj, Paweł, Kuba oraz Bartek (znany także jako Bartuś 419). Zdjęcia zrobiła z kolei Hania Maciąg. – W czasie sesji nieoczekiwanie wyszły wątki body positive. Okazało się, że chłopacy są w zgodzie ze swoim ciałami. Stroje nie były zrobione na wymiar, powstały przed castingem. Musieli się dostować. Ale zrobili to i widać to na tych zdjęciach – mówi Inga i dodaje: – Zdjęcia robiliśmy nad Świdrem. Atmosfera była naprawdę super. Obok nas były dwie rodziny. Pożyczaliśmy od nich akcesoria. Szukali na Instagramie naszych profili i chwalili to, co robimy. Kobiety mówiły, że kupią mężom takie stringi.

Foty z sesji RAP JAKI SOBIE WYOBRAŻAM możecie zobaczyć poniżej. My pogadaliśmy ze wszystkimi modelami oraz z Hanią – autorką zdjęć. Enjoy.

MIKOŁAJ

 

Czym się zajmujesz na co dzień?

Na codzień studiuję w UK, czytam sekcje „criticism” artykułów na wikipedii i wpierdalam sie w kłopoty, których mogłem uniknąć.

 

Jaki jest Twój stosunek do pojęcia męskości w roku 2020?

Męskość w roku 2020 średnio mnie interesuje. W 2020 wszyscy jesteśmy femboy ciałami bez organów

 

Twoja preferowana bielizna na co dzień?

Obcisłe bokserki, bo czasem coś trzeba wrzucić na jajo.

 

Masz jakiś przekaz do osób napędzających nagonkę na osoby LGBTQ+ w Polsce?

Do osób prowadzących nagonkę na LGBTQ+ mam prosty przekaz — chuj wam w dupę.

PAWEŁ

 

Czym się zajmujesz na co dzień?

Na co dzień jestem startującym aktorem filmowym, aktorem-performerem współpracującym ze Stowarzyszeniem Sztuka Nowa. Jestem też studentem sztuk wizualnych.

 

Co sądzisz o ruchu “free the nipple”?

Jestem za równością. Równością w życiu, miłości i pokazywaniu sutków. Nie znoszę żadnej formy dyskryminacji, tym bardziej gdy jest przesycona hipokryzją.

 

Masz jakiś przekaz do osób napędzających nagonkę na osoby LGBTQ+ w Polsce?

Nie mam nic do powiedzenia ludziom którzy napędzają społecznie jedną z według mnie najobrzydliwszych rzeczy jakie gatunek ludzki ma w sobie – irracjonalnej nienawiści do drugiego istnienia. Niech wiedzą tylko, że miłość z nimi wygra.

 

Jaki jest Twój stosunek do pojęcia męskości w roku 2020?

„Męskość” w 2020 jest wciąż szowinistyczna i patriarchalna, wciąż wypełniona po brzegi testosteronem. Moim marzeniem jest zamienić „bądź facetem” na po prostu „bądź dobrym człowiekiem”.

BARTEK

 

Czym się zajmujesz na co dzień?

Zajmuję się muzyka i spędzaniem miło czasu.

 

Twoja preferowana bielizna na co dzień?

Preferuję majtki z zabawnymi nadrukami. Są cudownie groteskowe.

 

Masz jakiś przekaz do osób napędzających nagonkę na osoby LGBTQ+ w Polsce?

Mój przekaz do ludzi atakujących osoby LGBT: Jeśli robisz to nieironicznie, to masz ze sobą problem.

 

Jeden kawałek, którym muzycznie zilustrowałbyś te zdjęcia?

„The Sicilian Clan”.

 

Jak się czułeś w bikini? Inaczej? Normalnie?

W bikini czułem się sexi.

KUBA

 

Czym się zajmujesz na co dzień?

Na co dzień zajmuję się fryzjerstwem. Sprawia mi to wiele radości i szczęścia.

 

Jak się czułeś w bikini? Inaczej? Normalnie?

Nie czułem się inaczej mając na sobie bikini, chociaż spojrzenia ludzi, którzy chodzili w pobliżu i zerkali były bardzo zabawne. Wychodzę z założenia, że to tylko kawałek tkaniny – inaczej uszyty niż np. przyjęte kulturowo spodnie, które są akceptowane w społeczeństwie, jeśli chodzi o noszenie ich przez mężczyzn, zaś bikini nie.

HANIA

 

Czym się zajmujesz na co dzień?

Jestem artystką, pracuję w teatrach i w filmie. Zajmuję się sztuką zaangażowaną społecznie.

 

Jaki jest Twój stosunek do pojęcia męskości w roku 2020?

Liście lecą z drzew slash trudne sprawy slash – to jest to, co mnie najbardziej aktualnie interesuje.

 

Co sądzisz o ruchu “free the nipple”?

To był jeden z punktów wyjścia przy kombinowaniu tej sesji. Żeby radykalnie zasłonić chłopakom sutki, jako że ukaże się to w internecie a jak wiemy internet cenzuruje kobiece sutki. So equal rajts.

 

Masz jakiś przekaz do osób napędzających nagonkę na osoby LGBTQ+ w Polsce?

Wiesz, bardzo dziwnie się czuje mówiąc cos takiego w prasie, która nigdy do takich osób nie dotrze. To mnie martwi najbardziej. Poczułam, że to coś, co trzeba powiedzieć wyraźnie: Wyrządzasz komuś krzywdę. Może sobie teraz nie zdajesz sprawy, że krzywdzisz konkretna osobę, bo LGBT to konkretni ludzie. Jak myślisz, skąd taki szum w mediach po lewej stronie? Tak się bronią ludzie atakowani. to zwierzęcy strach. Nie wolno atakować drugiego człowieka za to kim jest. Wiesz to. Nawet jeżeli wierzysz w rzeczy przeciwne to wiesz, że są granice. One zostały w tym kraju przekroczone. Spróbuj to poczuć.

 

Jak powstawała wasza sesja? Skąd wziął się cały koncept?

Sesja powstała, bo Inga potrzebowała zdjęć do kostiumów, które robi. Jak powiedziała, że bikini, to ja na to „ubierz w to tylko chłopaków i wymyśl jaką chcesz stylówkę, pomogę znaleźć fotografa”, a ona mówi „słuchaj, wymyśliłam, pojedziemy nad Świder, mam modeli”. Chciała, żebym zrobiła foty, takie jak wrzucam na Instagram, które pstrykam analogiem.  Zależało jej na spontaniczności. Podjarałam się, bo nigdy nie robiłam sesji feszyn. Z chłopaków znałam tylko Bartusia, bo pracowaliśmy razem w teatrze przy Boskiej komedii Garbaczewskiego oraz Pawła, który z Bartusiem występuje na koncertach.

 

W swoich działaniach szukasz dialogu oraz starasz się nie oceniać jednoznacznie różnych zjawisk. Jak te założenia przełożyły się na tę sesję?

Bartuś powiedział mi kiedyś przy kawce ze się nienawidzi seksualizowania ciała. Inga ze się brzydzi erotyzmem. Ja się z nimi bardzo zgadzam. Dla mnie zabawne było takie czule potraktowanie estetyki rapowej, która zawsze jest taka męska. No i to jest branie męskości pod włos, ale bez kabaretu. Ja w ogóle działam w sztuce dokumentalnie, wierzę w to. Lubię jak czuć człowieka

Zdjęcia: Hanna Maciąg @hanamak

Kostiumy: Inga Zientara @ingazientara

Chłopcy: Mikołaj @das_kapital.pdf, Kuba @j.michalowski, Paweł @iv_vi.i, Bartek @bartus.419

Bokserki, które ma na sobie Mikołaj oraz stanik, który ma na sobie Kuba stworzone przez Ewelonę @ewe__lona

WIĘCEJ