Chilijski kongres we wtorek zalegalizował małżeństwa tej samej płci. To przełomowe zwycięstwo aktywistów i aktywistek na rzecz praw osób LGBTQ+ podkreśla, jak bardzo w ciągu ostatniej dekady zmieniła się polityka i społeczeństwo tego kraju.

Po wejściu ustawy w życie, zmianie ulegnie prawna definicja małżeństwa, które ze związku między kobietą a mężczyzną określone będzie jako związek dwóch osób. Ponadto umożliwi rodzicom tej samej płci pozyskanie praw rodzicielskich do biologicznych lub adoptowanych dzieci współmałżonka_i oraz stworzy przepisy dotyczące dziedziczenia i innych kwestii finansowych.

Chile to ósmy kraj Ameryki Łacińskiej, który w pełni legalizuje związki jednopłciowe i znaczący krok w kierunku ugruntowania ich jako normy w Ameryce Łacińskiej. Od dawna postrzegany jako stabilnie konserwatywny kraj regionu, boryka się z palącą potrzebą radykalnej i szeroko zakrojonej zmiany społecznej. W 2019 roku miliony mieszkańców wyszły na ulice w protestach, których kulminacją było głosowanie za zniesieniem Konstytucji, spuścizny po dyktaturze generała Pinocheta, i przepisaniem praw, które obecnie stanowią ramy dla narodu. To wydarzenie pokazało, jak bardzo klasa polityczna oderwana była wielu spraw, w tym praw osób nieheteronormatywnych.

W 2015 roku Chile uchwaliło ustawę o związkach partnerskich, jednak organizacje związane ze społecznością LGBTQ+ argumentowały, że pary osób tej samej płci wciąż pozostają pozbawione kluczowych przywilejów, w tym możliwości adopcji. Rok później w czerwcu chilijski rząd zgodził się uruchomić proces legalizacji małżeństw jednopłciowych. W 2017 roku ówczesna prezydent Michelle Bachelet – centrolewicowa polityczka, która wcześniej twierdziła, że małżeństwo powinno zostać ograniczone do mężczyzny i kobiety – przedstawiła ustawę o małżeństwach osób tej samej płci ze słowami: Stare uprzedzenia nie powinny być silniejsze niż miłość.

Ograniczony impet projektu ustawy wygasł, gdy w 2018 roku urząd objął konserwatysta Sebastian Piñera. Jednak już w połowie jego kadencji, Chile było mocno wstrząśnięte miesiącami intensywnych demonstracji z powodu pogłębiających się nierówności ekonomicznych, wzrastających kosztów życia i praw socjalnych. A Piñera, ku zaskoczeniu zarówno krytyków, jak i zwolenników, zmienił zdanie. W przemówieniu na początku czerwca tego roku wyraził swoje poparcie dla małżeństw osób tej samej płci. Nadszedł czas, by zagwarantować wszystkim ludziom wolność i godność, w tym wolność do kochania i budowania rodziny z ukochaną osobą – powiedział. Piñera nadał ustawie priorytetowy status, co utorowało drogę do wtorkowego głosowania.

To historyczne wydarzenie ma miejsce niecałe dwa tygodnie przed polaryzacyjnymi wyborami, w których mieszkańcy i mieszkanki Chile zdecydują, czy zastąpią Piñerę skrajnie prawicowym populistą Jose Antonio Kastem, czy Gabrielem Boricem, młodym lewicowym politykiem i byłym przywódcą studenckim.

WIĘCEJ