Brutalny, homofobiczny atak na siedzibę Tbilisi Pride. Wstyd polskiego amabasadora

W czwartek solidarnościowy protest pod Ambasadą Gruzji w Warszawie.

Społeczność LGBTQ+ w Gruzji jest regularnym celem, czy to dla władz państwowych, czy dla prawosławnej cerkwi. Kilka lat temu widzieliśmy policyjne rajdy na przyjazne tęczowym osobom kluby Bassiani i Cafe Gallery. Wczoraj, z poruczenia i pod przywództwem prawosławnego duchowieństwa, nacjonaliści zaatakowali siedzibę organizacji LGBTQ+, Tbilisi Pride. To efekt długiej nagonki przed Marszem Godności, mającym się odbyć właśnie w poniedziałek. Prorządowe media i cerkiew, a także premier Gruzji, przedstawiały Marsz jako zorganizowaną przez opozycję próbę wywołania społecznych niepokojów. Ziarno nienawiści trafiło na żyzną glebę i prawicowe bojówki przeszły do czynów – cały świat obiegło wideo z nacjonalistami wspinającymi się na balkon siedziby Tbilisi Pride. 

Gruzińska społeczność LGBTQ+ mówi o pogromie, Marsz Godności odwołano. Organizatorzy wydali oświadczenie: „Władze nie tylko nie zapewniły bezpieczeństwa społeczności queerowej i naszym sojusznikom, ale także aktywnie utrudniały nam korzystanie z prawa do zgromadzeń. Nie możemy maszerować po ulicach pełnych agresywnych ludzi wspieranych przez rząd i Kościół, i narażać ludzi na niebezpieczeństwo!”. Wśród ofiar ataku są też 53 osoby związane z opozycyjnymi mediami. To nie przypadek, bo kilka tygodni przed Marszem Godności stało pod znakiem gestów solidarności z ich strony, w akcje wsparcia włączyły się też znane osoby gruzińskiego życia kulturalnego i rozrywki. Za to po drugiej stronie można było zobaczyć rozwścieczonych popów, którzy dołączyli do ataków, mimo zapowiedzi hierarchów, że protesty przeciwko Marszowi będą pokojowe. Wszystko odbywało się przy biernej postawie gruzińskiej policji (do tej pory aresztowano tylko 8 osób). Jak to przy okazji nienawistnej przemocy bywa, nie obyło się bez przypadkowych ofiar – jedną z nich był turysta z Polski, który został zaatakowany za… kolczyk na twarzy. Polski ambasador w Tbilisi, Mariusz Maszkiewicz, nie tylko nie podpisał wspólnego stanowiska europejskich ambasad (i przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Gruzji), potępiającego przemoc, ale również po prostu milczy w sprawie pobitego obywatela Polski. 

W czwartek, o 18:30 w Warszawie, pod Ambasadą Gruzji przy ulicy Krynicznej, odbędzie się solidarnościowy protest z gruzińską społecznością LGBTQ+. Jak piszą osoby organizatorskie: Wpadnij w czwartek pod Ambasadę Gruzji. Wyraź swój sprzeciw. Wesprzyj gruziński Marsz, społeczność LGBTQ+ i jej dążenie do równości w jednym z najbardziej homofobicznych krajów na świecie. Zabierz ze sobą tęczową flagę. Przygotuj transparent. Weź bliską osobę. Nawiąż kontakt z koleżeństwem z Gruzji. Narób hałasu!

Wydarzenie znajdziecie POD TYM ADRESEM. 

WIĘCEJ