BieguniOlgi Tokarczuk na deskach Teatru Powszechnego. O spektaklu opowiada reżyser Michał Zadara

Spektakl na podstawie powieści laureatki Nagrody Nobla  w dziedzinie literatury za rok 2018 miał swoją premierę online. Teraz można go zobaczyć na żywo w Teatrze Powszechnym w Warszawie.

Wydani w 2008 roku Bieguni Olgi Tokarczuk nie tylko przynieśli pisarce Man Booker International Prize – prestiżowe wyróżnienie przyznawane dla, wyjątkowej, wydanej lub przetłumaczonej na język angielski książki. Złożyli się także na bibliografię, która zapewniła Polce Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za rok 2018 (wręczoną jej rok później w związku z przerwą zarządzoną przez Akademię Szwedzką).

To odbywająca się na wielu planach opowieść o ludziach, ich emocjach i umysłach, które próbują się zmieścić w wielkim skupisku atomów i idei, którym jest nasz współczesny świat. Tokarczuk zadaje wiele egzystencjalnych pytań, podsuwa swoje diagnozy oraz snuje paralele pomiędzy współczesnymi społeczeństwami oraz biegunami – prawosławnym odłamem starowierców, który przekłada zjawiska w ruch. Nota na okładce głosi, że „ta powieść nie ma granic – dzieje się na całym świecie”. I trudno się nie zgodzić.

Jak tak oryginalnie i gęsto napisaną prozę przełożyć na język innego medium? Można by teoretyzować godzinami. Wyzwania tego podjął się jednak reżyser Michał Zadara, który przeniósł Biegunów na deski teatru. Jego adaptacja książki to trzygodzinna opowieść o istocie ruchu – dosłownego przemieszczania się oraz duchowego doświadczenia, które może przynosić. W trzygodzinnym spektaklu w główną rolę, wzorowaną na samej Noblistce i postaci, w której osadziła cząstki siebie, wcieliła się Barbara Wysocka. W pozostałych rolach występują z kolei Arkadiusz Brykalski, Mamadou Góo Bâ, Wiktor Loga-Skarczewski, Karina Seweryn, Ewa Skibińska oraz Sylwia Achu.

Pierwszy pokaz Biegunów w wersji work in progress odbył się w grudniu zeszłego roku w ramach festiwalu Boska Komedia. Spektakl zadebiutował też online 30 stycznia na platformie cyfrowej Teatru Powszechnego w Warszawie i obejrzały go rekordowe jak dotąd rekordowe ilości osób. Teraz jednak, w związku z otwarciem teatrów, można go obejrzeć na własne oczy na stołecznej scenie. Najbliższe pokazy odbędą się 12, 13, 14 i 16 lutego. Szczegółowe informacje na temat Biegunów znajdziecie na stornie Teatru Powszechnego.

My z kolei zadaliśmy kilka pytań reżyserowi Michałowi Zadarze. Krótką rozmowę znajdziecie poniżej.

fot. Krzysztof Bieliński
fot. Krzysztof Bieliński

Co zainspirowało Pana, by to właśnie „Biegunów” wystawić na scenie? Jak wyglądał ten proces decyzyjny?

 

Michał Zadara: To są zawsze tajemnicze decyzje.  Ja wiedziałem, że chcę Biegunów wystawić, zanim ich przeczytałem.  Wiedziałem, że to będzie dla mnie wielkie wyzwanie, wiedziałem, że to jest powieść wielo-wątkowa, wielo-krajowa, wielo-językowa.

 

Jakie były największe wyzwania przed którymi stanął Pan tłumacząc tę powieść na język teatru?

 

Wyzwania są czasowe – jak opowiedzieć esencje każdego rozdziału tak, żeby nie zabrać tą opowieścią czasu innym wątkom? Zapewne można by zrobić spektakl 5-godzinny – ale mi zależało, by utrzymać dyscyplinę opowiadania, uważam, że spektakle 5-godzinne wynikają z braku umiejętności redakcji. Więc scenariuszowo musiałem dokonać bardzo ścisłej analizy każdej opowieści, by znaleźć ekspozycję, punkt przełomowy, punkt zwrotny, moment kryzysu, i rozwiązanie, by każda z nich się opowiedziała w pełni.  To było pracochłonne i wymagało wielokrotnej lektury, z ołówkiem w ręku, i tworzenia wielu, wielu tabelek. Po tej lekturze analitycznej mogłem dopiero przystąpić do przyjemnego elementu adaptacji – opowiadania tych historii ze szczegółami, emocjami, myślami.

fot. Krzysztof Bieliński

Kluczowym elementem “Biegunów” jest ruch – podróż. Premiera spektaklu odbędzie się jednak online, a widzowie nie będą mieli nawet okazji na podróż tramwajem do siedziby teatru – większość z nich jest unieruchomiona przez obostrzenia pandemiczne. Co, oprócz lekkiej ironii, możemy wyciągnąć z tych okoliczności? [rozmowa odbyła się jeszcze przed premierą „Biegunów”, która miała miejsce w internecie – red.]

 

Masowa turystyka czy wyprawy nocne do instytucji kultury są dwoma ważnymi wymiarami podróży.  Ale ta książka opowiada o podróży duchowej, która odbywa się równolegle z podróżą fizyczną.  I tak każda podróż, nawet podróż metrem do pracy czy do sklepu, jest podróżą duchową – czy może być podróżą duchową.  Obostrzenia pandemiczne nie zakazują nam pójść do parku, czy przejść się ulicą, czy pojechać Metrem na drugi koniec miasta.  Ten duchowy wymiar podróży chyba jest oczywisty dla dzieci, które jeździły do szkoły autobusem miejskim –  te pejzaże, zapachy, dźwięki widziane przez okno czy w autobusie potem tworzą pejzaż duchowy naszej dorosłości… i podróż tym samym autobusem czy metrem po latach ma w sobie coś z seansu wywoływania duchów.

 

Co w języku i myśli Olgi Tokarczuk przemawia do Pana osobiście najbardziej?

 

Dbałość o szczegół, gotowość na wyrażenie myśli jeszcze nieopakowanych, czasami błahych, czasami niegotowych. Przyłapanie życia i myśli w stadium nieuzbrojonym.

 

Żaden/a z dotychczasowych polskich laureatów/ek literackiego Nobla nie zajmował/a się dramaturgią. To niesprawiedliwość, że jak na razie dominowali na tym polu twórcy i twórczynie prozy i poezji?

 

Jeśłi chodzi o polskich laureatów – to jest to zbyt mała próbka, by wyciągać z tego wnioski.  A, że w Polsce brakuje od czasów Mrożka naprawdę oryginalnych dramatopisarzy – to wiadomo. Więc nie sądzę, by można było z tej obserwacji wyciągnąć ciekawych wniosków… Dobrze, że się tekstów Tokarczuk dobrze słucha w teatrze, dzięki temu dobrze się je adaptuje….

 

„Biegunów” w reżyserii Michała Zadary będzie można zobaczyć już 12, 13, 14 i 16 lutego na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie. Szczegółowe informacje znajdziecie tutaj.

fot. Krzysztof Bieliński
fot. Krzysztof Bieliński
WIĘCEJ