AZEALIA BANKS odkopała i ugotowała w garnku zwłoki kota. Tak, serio

Nawet słowo „cancel” poddaje się w kontekście kontrowersyjnej wokalistki.

Uwaga, w artykule znajdują się materiały, które niektóre osoby mogą uznać za drastyczne.

Pisanie o Banks to zawsze trudna sprawa. Z jednej strony, miała w rękach wszystko, by rozpędzić swoją karierę – talent, ciekawe pomysły, dobry team wokół siebie, dostęp do świetnych producentów. Niestety, co jakiś czas wypływały historie, które pogrążały wokalistkę jeszcze głębiej. Jest plotkarą i pieniaczką, nie umie dochować tajemnicy, lubi się mścić. Ale to wszystko to w zasadzie sztafaż właściwy wielu znanym osobom, nie do końca powód do cancelowania. Artystka oprócz wad charakteru ma również jedną paskudną słabość – lubi znęcać się nad zwierzętami, także martwymi.

Zasłaniając się praktykami voodoo zabiła kiedyś trzy (!) kurczaki, a teraz przypomniała o sobie w ohydny sposób. Na jej Instagramie pojawiło się wideo – teraz już usunięte – na którym gotuje… zwłoki kota. Podpis: Lucifer. 2009-2020. My dear kitty. Thank you for everything. A legend. An icon. Forever a serval serve. sugeruje, że mogło to być jej zwierzę. Jakie były dalsze losy zwłok, nie wiemy. Za to tęsknimy za czasami, kiedy Banks serwowała bangery, a nie martwe koty. Udało jej się znowu skupić uwagę na sobie, ale w jakim celu? Nie wiadomo – ale to już norma w epopei samocancelowania się artystki.

WIĘCEJ