Alt-rightowcy są przekonani, że gitarzysta THE NATIONAL jest przywódcą Antify

Jeden żart na Twitterze sprawił, że muzyk musiał się tłumaczyć tysiącom ludzi, którzy żądali jego aresztowania.

O tym jak poważna jest obecnie sytuacja w USA nie trzeba nikomu mówić. Kolejne dni i noce zamieszek w wielu amerykańskich miastach to pokłosie śmierci George’a Floyda, który tydzień temu zginął z rąk policjanta w Minneapolis. Wojna domowa toczy się jednak także w internecie, gdzie zdjęcia, filmy i opisy zajść żyją swoim życiem. I właśnie ten aspekt napięć dotarł do Aarona Dessnera, gitarzysty The National.

Muzyk został bowiem pomylony z mężczyzną, który wedle zdjęć i filmów miał rozdawać pieniądze młodym ludziom za dołączenie do zamieszek w Ohio – przyjęto też, że jest on wysoko postawionym członkiem Antify (chociaż nie wiadomo skąd to przypuszczenie). O organizacji znów stało się głośno w momencie, w którym Donald Trump napisał na swoim koncie na Twitterze, że będzie zabiegał o uznanie Antify za grupę terrorystyczną.

Nie wiadomo skąd pomyłka w identyfikacji mężczyzny widocznego na nagraniu. Ktoś najpewniej w ramach żartu porównał go z gitarzystą The National, co poskutkowało głuchym telefonem. Na social mediach zaczęły się pojawiać zdjęcia Aarona Dessnera z podpisami takimi jak ten: „Poznajcie Aarona Dessnera – członka Antify, który płaci ludziom za udział w zamieszkach. Trzeba go aresztować natychmiast!”. Tysiące retweetów tej wiadomości sprawiły, że muzyk został zasypany pogróżkami oraz oblegami i był zmuszony wyjaśnić całe nieporozumienie.

Dessner opublikował oświadczenie, w którym zapewnia, że od trzech miesięcy mieszka z rodziną na prowincji, gdzie izoluje się przed trwającą pandemią. – Dziś rano obudziła mnie nieprzyjemna i zaskakująca wiadomość o tym, że zostałem pomylony przez użytkowników różnych serwisów internetowych z mężczyzną, który zachęca do brania udziału w zamieszkach w Columbus w stanie Ohio. Zapewniam, że to nie ja. Nie popieram przemocy w jakiejkolwiek formie oraz nie byłem w Ohio od czerwca 2019 roku – napisał na Twitterze muzyk oraz dodał: – W pełni popieram pokojowe protesty i działania na rzecz walki z endemicznym rasizmem i przemocą na tle rasowym, które w jakiś sposób trwają w tym kraju od wielu pokoleń.

Wielu użytkowników Twittera potraktowało sprawę żartobliwie zadając pytania pokroju „Jak wyjaśnisz swoje powiązania z The National?”. Ironii tej sytuacji dodaje fakt, że Aaron Dessner gra w kapeli ze swoim bratem bliźniakiem – Brycem.

WIĘCEJ