Kobieta i jej dom. Nie czeka na cud

Justyna dziś leży, nie robi. Tym razem upajając się innymi rozmaitościami niż tymi na codzień. Śpiewa dzieciom niemieckie kolędy we własnym języku. Parzy sobie skórę ogóreczkami kiszonymi. Nie czeka na cud.

W tym salonie nie ma miniaturowej szopki, dzieciątka w żłobie i Maryi oraz Józefa nieopodal.

Jest aura Natalii LLpatronki wyzwolenia. Artystki, która własną cielesność i erotyzm przedstawia na własnych warunkach. Patrzy sama na siebie i dzieli się tym obrazem, wyabstrahowana od męskiej perspektywy i spojrzenia, które uprzedmiotawia. W tle nie leci „To właśnie miłość” lub Frank Sinatra. Gęstniejące powietrze zwabia do środka tego świata, ale równocześnie ustanawia podświadome, nieprzekraczalne granice. Witajcie.

Na kilka dni przed WIELKIM DNIEM kobieta powinna oddać się szałowi przygotowań – climax tej tradycji, rezultat ciężkiej pracy to niezapisany w żadnej ustawie, ale powszechnie uświadomiony obowiązek. Jedna pozycja z wielu, które można wykreślić z listy, a potem żyć normalnie, czyli nadal być podstawowym trybikiem w mniejszej i większej komórce społecznej. Robienie rzeczy dla innych przestaje być oznaką szlachetności, jest przymusem.

Koło się zamyka. Owoce pracy są dla osoby, która je wykonała. Jest tym kim chce, jedyną inicjatorką. Ktoś może powiedzieć, że też talerzem. Dlaczego nie można nim zostać? Pogrążyć się w celebracji. W godzinie, w której wskazówki zegara nieubłaganie wybijają kolejne sekundy i minuty, a inni czekają, można się położyć, spróbować i poprzeżywać.

Tradycje nie są po to by ich przestrzegać. Nie odpowiadają na nasze potrzeby, wymuszają jedynie określone zachowania. Są po to by je udoskonalać. By się nad nimi pochylić, zobaczyć, jak działają. Obrus należy sprawnym ruchem wyciągnąć. Wszystko co spadnie na ziemie w swoim tempie, wedle własnego poczucia estetyki i przyzwoitości, można poukładać z powrotem na stole. Można, ale nie trzeba.

Justyna Wasilewska – Nasza muza, która wcieliła się w inną naszą muzę – Zuzannę Bartoszek w Sercu miłości Łukasza Rondudy. Zagrała także m.in. w Ikarze. Legendzie Mietka Kosza, Pomiędzy słowami oraz Sztuce kochania. Historii Michaliny Wisłockiej. Jest członkinią zepsołu TR Warszawa. Na jego deskach występowała w takich spektaklach jak Druga kobieta i Męczennicy Grzegorza Jarzyny, Moja walka Michała Borczucha oraz Kalifornia / Grace Slick René Pollescha. W 2015 była nominowana do Paszportu Polityki w kategorii „Teatr”. Za rolę w Cząstkach kobiety Kornéla Mundruczó otrzymała Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza za najlepszą kreację aktorską w sezonie 2018/2019.

 

*Podczas sesji zdjęciowej nie ucierpiało żadne jedzenie. Większość dań to rzeźby z niejadalnych składników. Elementy z prawdziwych potraw zostały przekazane freeganom.

 

Bożonarodzeniowa gwiazda: Justyna Wasilewska @justyna__wasilewska
Video: Iwan Bambalin @lhommeressort
Foto: Agata Wrońska @agatawronska
Set i food design: Kasia Zbikowska @katikam3000
Set-asystent: Filip Preis @filippreis
Make up: Kasia Biały @bialymakeup
Produkcja i art direction: Coco @coc0m0, Daniel Jankowski @danythebooy

WIĘCEJ